Menu
Mateo

Wymęczone zwycięstwo Chorwacji, prawie cały mecz Modricia

Azerbejdżan był bliski sprawienia niespodzianki

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Chorwacja pokonała Azerbejdżan 2:1 na początek walki w eliminacjach do mistrzostw Europy. Zwycięstwo planowe, jednak Modrić i spółka musieli się mocno napracować, żeby najpierw odrobić straty, a później wyjść na prowadzenie. Przewaga Chorwatów na boisku była niekwestionowana, ale brakowało jej skuteczności. Luka grał niemal przez cały mecz, trener zmienił go dopiero w samej końcówce, żeby zyskać tą zmianą kilka sekund. Trzy punkty gospodarzom zapewniły trafienia Barišicia i Kramaricia.

Zgodnie z przewidywaniami, od samego początku do ataku ruszyli Chorwaci, lecz nic z tego nie wynikało. Azerbejdżan czekał na okazję do kontrataku, szybko się na nią doczekał i od razu to wykorzystał. Şeydayev otrzymał piłkę od Richarda, wprowadził ją w pole karne i, trochę szczęśliwie, pokonał Kalinicia. To była pierwsza w historii bramka Azerbejdżanu w starciu z Chorwacją. Po tym trafieniu przewaga gospodarzy była bezdyskusyjna, ale długo na tablicy świetlnej nie pojawiały się żadne zmiany. Azerska defensywa została przełamana dopiero tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Barišić znalazł się w odpowiednim miejscu i doprowadził do remisu.

W drugiej połowie Chorwacja grała bardziej agresywnie i jej przewaga była jeszcze wyraźna. Dobrą okazję miał Petković, lecz Ağayev obronił jego uderzenie. Próbowali również Rakitić i Perišić, ale obaj spudłowali. Azerbejdżan atakował bardzo rzadko, jednak potrafił stworzyć zagrożenie. Były to mimo wszystko nieliczne momenty. Przez resztę czasu futbolówka znajdowała się na połowie gości. Chorwaci konstruowali akcje, lecz nie mieli pomysłu na jej wykończenie. Udało się w końcu w 79. minucie. Piłka dosyć przypadkowo znalazła się pod nogami Kramaricia, który ładnie przełożył ją sobie na prawą nogę i precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce. Azerbejdżan jeszcze desperacko próbował wywalczyć remis, ale nie był w stanie tego osiągnąć.

Chorwacja – Azerbejdżan 2:1 (1:1)
0:1 Şeydayev 19’ (asysta: Richard)
1:1 Barišić 44’
2:1 Kramarić 79’

Chorwacja: Kalinić, Barišić, Vida, Ćaleta-Car, Brekalo, Kovačić (Vlašić 73’), Modrić (Badelj 91’), Perišić, Rakitić, Kramarić, Petković (Rebić 69’).

Azerbejdżan: Ağayev, Medvedev, Məmmədov, Hüseynov, Rəhimov, Qarayev (Dadaşov 88’), Mədətov, Eddy Pascual, Richard (Mahmudov 72’), Nazarov (Abdullayev 58’), Şeydayev.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!