Menu
Mateo

Podium w sezonie zasadniczym zagwarantowane

Królewscy pokonali Olimpię Milano

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Koszykarze Realu Madryt osiągnęli kolejny cel w Eurolidze – zagwarantowali sobie trzecie miejsce w sezonie zasadniczym. Ciągle zachowali szansę awansu na wyższą pozycję, ale w tym aspekcie nie zależą tylko od siebie. Dzisiaj Królewscy natrafili na trudnego rywala. Olimpia Milano walczy o udział w play-offach i nie zamierzała łatwo się poddać, szczególnie że madrytczycy słabo weszli w mecz. Losy spotkania rozstrzygały się w ostatnich sekundach, lecz więcej szczęścia mieli gospodarze. Najwięcej punktów w zespole Blancos uzbierał Llull, ale nie mógł się równać z występem Jamesa, który zdobył aż 35 oczek.

Z pierwszej kwarty Pablo Laso nie mógł być zadowolony. Obrona nie funkcjonowała poprawnie i Włosi zdobywali punkty z ogromną łatwością. Do tego brakowało skuteczności w ofensywie. Królewscy przez pierwsze dziesięć minut zdobyli dziewiętnaście punktów, a sam Mike James miał na tym etapie siedemnaście. Na szczęście w drugiej kwarcie przyszła reakcja. Poprawiła się gra w każdym aspekcie i madrytczycy zaczęli odrabiać straty do rywali. W połowie spotkania przewaga Olimpii wynosiła już tylko sześć punktów (50:56).

Po zmianie stron podopieczni Pabla Laso dogonili mediolańczyków i sami zaczęli uciekać. W pewnym momencie mogło się wydawać, że wszystko zmierza w kierunku zamknięcia meczu już trzeciej kwarcie. Tak się nie stało, głównie za sprawą Mike’a Jamesa, który grał na bardzo wysokim poziomie i dawał Olimpii nadzieję na korzystny rezultat. Ostatnia kwarta była pełna emocji, ponieważ wynik cały czas znajdował się na granicy remisu, z lekkim wskazaniem na Real Madryt. W samej końcówce okazję na doprowadzenie do dogrywki miał Nedović, lecz spudłował i Królewscy mogli świętować kolejną wygraną.

92 – Real Madryt (19+31+24+18): Causeur (2), Randolph (13), Tavares (9), Llull (14), Deck (2), Rudy (9), Campazzo (7), Reyes (4), Ayón (11), Carroll (7), Thompkins (9), Taylor (5).

89 – Olimpia Milano (33+23+19+14): James (35), Micov (8), Tarczewski (7), Nunnally (16), Brooks (0), Nedović (16), Kuzminskas (7), Jerrells (0), Omić (0).

Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!