Menu
El Jarek / Cadena SER

Vinícius: Barça dawała więcej, ale wybrałem lepszy projekt

Wypowiedzi Brazylijczyka z wywiadu dla radia <I>SER</i>

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Vinícius Júnior udzielił wywiadu radiu SER. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi Brazylijczyka z tej rozmowy.

– Czuję się dobrze, powoli mój stan jest coraz lepszy. Niedługo wrócę. Kiedy? Jeszcze nie wiem [śmiech], nikt tego nie wie. Czy oglądałem moment kontuzji na powtórce? Tak... Na boisku poczułem, że coś poszło… Próbowałem grać dalej, ale nie dałem rady… Łzy? Płakałem z bezsilności, bólu, rozwoju tego meczu… Myślałem o wszystkim, także o reprezentacji, z której dostałem pierwsze powołanie. Czy mogę wrócić jeszcze w tym sezonie? Tak, wszyscy w klubie mają taką nadzieję. Rehabilitacja idzie świetnie. Jutro mam kolejny rezonans, by zobaczyć, jak rozwija się sytuacja.

– Napisałem na Twitterze, że wszystko dzieje się bardzo szybko? Tak, tak… Casemiro i Marcelo rozmawiają ze mną i czasami mówią, żebym zachował trochę więcej cierpliwości. Przyszedłem tu w wieku 18 lat i zacząłem grać. Gdy wyjeżdżałem z Brazylii, nikt nie mógł powiedzieć, że będę grać w pierwszym składzie po 6 miesiącach.

– Zainteresowanie z Europy? Gdy miałem 16 czy 17 lat, na mistrzostwach Ameryki Południowej do lat 17. Mój ojciec powiedział, że nic się nie dzieje, że to same kłamstwa. Potem powiedział mi tylko o ofertach Realu i Barcelony, dając mi wybór. Kto był pierwszy? Barcelona. Co pomyślałem? Wszystko toczyło się bardzo szybko. Pomyślałem o wizycie w Barcelonie i Madrycie, by wybrać lepszy projekt. Kto dawał więcej pieniędzy? Myślę, że Barcelona, ale nie dokonywaliśmy wyboru na podstawie pieniędzy, a na podstawie lepszego projektu. Wybraliśmy Real, wybraliśmy najlepszy klub. Real przekonał mniej bardziej. Rozmawiałem też z Marcelo czy Casemiro… Marcelo przyszedł tu w wieku 18 lat i grał… Widziałem, że grał tu też Asensio… Widziałem, że młodzi, którzy tu przychodzą, na końcu dostają szansę i grają.

– Czy nałożyłbym koszulkę Barcelony? Nie. Czy kiedyś mogę odejść do Barcelony? Myślę, że nigdy. Czy myślałem o grze z Messim? Nie… Zawsze myślałem o tym, co jest najlepsze dla mnie, a wszyscy w rodzinie chcieli, żebym wybrał Real. Wszyscy są za Realem i chcieli mieszkać w Madrycie.

– Lopetegui? To wielki trener, ale nie poszło mu tu dobrze. Jednak gdy ze mną rozmawiał, zawsze wskazywał na najlepsze rzeczy, które pomogły mi się rozwijać. Kiedy grałem w Castilli, Solari też zawsze przyjmował mnie z otwartymi rękami. Jak czułem się w Segundzie? Byłem spokojny. Kiedy wyjeżdżałem z Brazylii, wiedziałem, że tak będzie, że będę grać w Castilli. Tam też zawsze koledzy bardzo mi pomagali w aklimatyzacji.

– Zwolnienie Lopeteguiego? Zabolało mnie, to mój pierwszy trener w Europie. Bardzo pomógł mi latem… ale trzeba iść dalej. Podziękowania Solariemu po jego zwolnieniu? To trener, który dał mi szansę na grę i pokazanie się. Czułem do niego sympatię od początku, bo gdy grałem u niego w Castilli, zawsze powtarzał, że jeśli będę dalej robić swoje, to zacznę grać w pierwszej drużynie. Potem on tam przeszedł i dał mi szansę.

– Z Zidane'em mogę stracić miejsce w drużynie? Nie martwię się tym. Zidane był wielkim zawodnikiem, a teraz jest świetnym trenerem. Praca z nim to zaszczyt, chociaż na razie nie widzieliśmy się za wiele razy… Oglądam jednak filmy z przeszłości i Zidane był niesamowity. Casemiro mówi mi, że cały czas odczuwa nerwy, gdy z nim rozmawia. Z Zidane'em rozmawia się inaczej? Tak, trochę tak. To legenda, czuć coś wyjątkowego. Grał doskonale, wygrał wiele… Jest wyjątkowy. Co powiedział mi Zidane przy pierwszym spotkaniu? Żebym zachował spokój w czasie rehabilitacji i niczym się nie martwił, bo teraz najważniejsze jest moje zdrowie.

– Czy czuję presję z powodu swojej ceny? Mam na sobie presję od czasów gry we Flamengo. Kiedy podpisałem kontrakt z Realem, to wszystko się zwiększyło, ale słucham tylko swojej rodziny, by robić wszystko jak najlepiej.

– Kto jest najlepszy na świecie? Ja! [śmiech] Kto jest na drugim miejscu? Nie wiem… Neymar. Czy chciałbym z nim grać? Tak. Miałem zagrać z nim w reprezentacji, ale obaj doznaliśmy kontuzji. Gra z Neymarem w Realu? Tego nie wiem, ale w kadrze już niedługo zagramy razem. Neymar przejdzie do Realu? Wiecie, nie rozmawiam o tych, którzy nie grają w Realu [śmiech]. Nie, nie wiem.

– Moja najlepsza cecha? Osobowość. Co mogę poprawić? Skuteczność. Pracuję nad tym bardzo ciężko i denerwuję się, gdy mi nie idzie. Robię jednak swoje, mam 18 lat i gram w Realu… Czy skuteczność można poprawić? Tak, tak… Wszystko można poprawić poprzez pracę. Mam tylko 18 lat i ciągle jestem w fazie kształtowania się. Dlatego też marnuję sytuacje. Tutaj wszyscy bardzo mi pomagają. Benzema podpowiada mi, jakie powinienem wykonywać ruchy. Podpowiada, kiedy powinienem korzystać ze swojej szybkości przy wykończeniu. Pomaga mi także Marcelo, robił to też Solari. Kiedy trenuję, wychodzi mi wszystko, ale w meczu z rywalem wszystko jest inne.

– Marcelo to mój tata w szatni? Tak, on i Casemiro. Oni od mojego przyjścia bardzo mi pomagali, na boisku i poza nim. Co mi mówią? Mówią mi, jak robić dobrze rzeczy. Marcelo mówi, żebym opierał się na osobowości i niczego się nie bał. Casemiro bardzo pomógł mi poza boiskiem i też grał w Castilli. Podzielił się ze mną doświadczeniem. Czy ja czegoś uczę Marcelo? Nie, nie… [śmiech]

– Pierwsza bramka po odbiciu się od rywala? Świętowałem to tak mocno, bo to był trudny moment dla wszystkich. To był chyba drugi mecz z Solarim, Lopetegui dopiero odszedł, a ja powoli wchodziłem do gry. Gdy mogłem pomóc zespołowi, poczułem ogromne emocje. Jestem szczęśliwy z każdego dnia, w którym mogę przyjechać tu na trening, więc wyobraźcie sobie, co czuję, gdy gram na Bernabéu.

– Rodrygo i Vinícius zamiast Neymara i Mbappé? Rodrygo będzie wielki, tak samo jak Neymar i Mbappé. Ma wszystko, czego trzeba: jakość, wygrywa pojedynki indywidualne… Wszystko robi z wielką łatwością. Niedługo tu przyjedzie i pomoże nam wszystkim.

– Czy widzę siebie zdobywającego Złotą Piłkę? Tak, na to pracuję. Kiedy? Nie wiem… Chciałbym zdobyć ją w wieku 25-26 lat, w okresie pełnej dojrzałości. Już gram z najlepszymi, a mam 18 lat… Myślę, że mogę wygrać Złotą Piłkę w wieku 26 lat, jeśli będę dalej robić dobrze rzeczy i jeśli będę grać tutaj z najlepszymi, którzy będą pomagać mi na boisku.

– Kto jest moim największym przyjacielem poza Brazylijczykami? Karim. Chyba widać to na boisku… Kiedy tu przyjechałem, Marcelo i Casemiro byli na wakacjach, ale miałem Karima, który dawał mi najlepsze rady.

– Oglądam dużo meczów? Wolę gry piłkarskie. Mogę zagrać na każdego i każdą ekipę Realem Madryt.

– Przyszłość Realu Madryt? Ze mną i zawodnikami, jakich mamy, wrócimy do tworzenia historii. Wszyscy tutaj wygrali trzy Ligi Mistrzów z rzędu i grają tutaj dalej. Mamy najlepszych zawodników na wszystkich pozycjach.

– Istniał konflikt Isco z Solarim? Nie… Sprawy szatni są prywatne. Spotkania między zawodnikami a trenerem należą do nich i na tym to się kończy. Ramos ma największą władzę? Myślę, że ci, którzy są tu najdłużej, mają największą władzę.

– VAR? Mnie przekonuje. To coś świetnego. Wszyscy tutaj są za tym systemem, bo widać, co się dzieje. Sprawiedliwość? Nie wszystkie błędy mogą być naprawione, ale myślę, że to coś świetnego.

– Co powiedział mi Florentino po transferze? Że przychodzę pisać historię i grać tu przez długi czas. Podał przykład Marcelo, który jest tu już 12 lat. Chcę grać tutaj w taki sposób i przez tak długi czas. Chciałbym grać przez całą karierę w Realu.

– Co robię w czasie wolnym? Najczęściej zostaję w domu z rodziną i przyjaciółmi. To odpowiada mi najbardziej. Najlepsza rozrywka to PlayStation. Gram w FIFA i NBA, które też uwielbiam. Jaka drużyna w NBA? LeBron James [śmiech]. Kibicuję drużynie, w której gra on. Ten sezon nie jest najlepszy, ale już w następnym... Strzelanki? Nie za bardzo mnie to wciąga, bardziej mojego brata. Muzyka? W Hiszpanii najbardziej lubię słuchać Ozuny. Lubię też tańczyć. Kto puszcza muzykę w szatni? Lubię muzykę od Sergio Ramosa, ale najlepsze listy mają Marcelo i Benzema. Oni słuchają bardziej amerykańskich rytmów.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!