Menu
Banan / marca.com

Przed Marcosem Llorente podwójne wyzwanie

Wychowanek nie składa broni

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Marcos Llorente jest już na ostatniej prostej procesu rehabilitacji. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, pomocnik będzie do dyspozycji Zinédine'a Zidane'a na spotkanie z Huescą, które odbędzie się 31 marca. Hiszpan z gry wypadł 6 lutego, gdy podczas pierwszego meczu ćwierćfinału Pucharu Króla doznał nawrotu urazu z 1 stycznia – naciągnięcia II stopnia przywodziciela lewej nogi. Od tamtej pory minęło 40 dni, w trakcie których jedyną opcją na pozycję defensywnego pomocnika pozostawał Casemiro. Kiedy Brazylijczyk z powodu zawieszenia nie mógł wystąpić z Celtą, Zidane był zmuszony wzmocnić środek pola Isco.

W potyczce z Huescą francuski szkoleniowiec będzie mógł już wybierać między dwoma pivotami. Llorente czeka w związku z tym podwójne wyzwanie. Z jednej strony będzie starał się ponownie dokonać tego, co udało mu się za kadencji Solariego, czyli wywalczyć sobie pierwszy skład i zachwiać pozycją Casemiro. Po drugie zaś musi spróbować przekonać do siebie Zidane'a, czyli trenera z którym dobrze się zna. Zizou spotkał się z Llorente najpierw w Castilli, potem zaś już w pierwszej drużynie, gdzie jednak canterano nie dostawał zbyt wielu szans.

Piłkarz zdecydował się na wypożyczenie do Alavés. W stolicy Kraju Basków Marcos zaliczył jak dotąd swój najlepszy sezon w karierze, rozgrywając 38 spotkań. Zidane publicznie narzekał, że pomocnikowi pozwolono tak łatwo odejść latem, więc po zdobyciu Duodécimy wychowanek Królewskich wrócił do stolicy Hiszpanii. W sezonie 2017/18 Llorente zanotował 20 meczów, jednak w większości z nich jego udział był marginalny.

Dla Zidane'a zawsze było jasnym, że jego podstawowym defensywnym pomocnikiem jest Casemiro, choć teraz sytuacja może ulec zmianie. Trener powtarza co prawda, że nie myśli o niczym innym niż o wygraniu pozostałych dziesięciu meczów, jednak gdzieś z tyłu głowy snuje także plan na kolejny sezon.

Przyszłość Realu zależna będzie od zawodników takich, jak Vinícius Rodrygo, Reguilón i właśnie Marcos Llorente, który wciąż chce triumfować w białych barwach. Canterano ma zamiar wziąć udział w castingu Zizou i znaleźć dla siebie miejsce w projekcie na przyszły sezon.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!