Menu
Mateo

Kolejna efektowna wygrana koszykarzy

Królewscy wysoko pokonali Chimki

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Real Madryt kolejny raz w Eurolidze dał prawdziwy popis gry, drugi mecz z rzędu kończąc z trzycyfrowym dorobkiem punktowym. Królewscy odnieśli dwudzieste zwycięstwo w tym sezonie, a do rozegrania pozostały jeszcze cztery kolejki. Dla porównania, w poprzednim sezonie udało się uzbierać dziewiętnaście wygranych. Chimki były w stanie nawiązać rywalizację tylko w pierwszej kwarcie, później inicjatywę przejęli madrytczycy. Znakomity występ zanotował Causeur, zdobywając 22 punkty, ale swoje dołożyli też pozostali. Campazzo zapisał na koncie dziewięć asyst, a z kolei Tavares – jedenaście zbiórek.

Pierwsza kwarta była bardzo zacięta. Duet Szwied – Thomas sprawiał podopiecznym Pabla Laso duże problemy i wynik cały czas znajdował się na granicy remisu. Można się było spodziewać zaciętej walki przez resztę spotkania. Jednak już w drugiej kwarcie Królewscy zaczęli budować przewagę. Uaktywnił się Causeur, a defensywa prezentowała się bardzo solidnie. Blancos czuli się na parkiecie swobodnie i zdobywanie punktów przychodziło im zaskakująco łatwo. Na przerwę schodzili z niezłą zaliczką, prowadząc 51:38.

Po zmianie stron Szwied próbował poderwać drużynę do walki, ale jego indywidualne akcje nie były wystarczające. Causeur robił swoje, a Chimki miały problemy nie tylko z wywalczeniem sobie miejsca do rzutu, ale również z trafianiem do kosza. W końcówce trzeciej kwarty przewaga Królewskich sięgnęła dwudziestu punktów. Dzięki temu Pablo Laso mógł rozdzielać minuty pomiędzy wszystkich zawodników. Spotkanie było rozstrzygnięte, więc defensywa jednego i drugiego zespołu nie funkcjonowała już na najwyższych obrotach. Dzięki temu madrytczycy byli w stanie dobić do 100 punktów i cieszyć się z kolejnego zwycięstwa.

75 – Chimki (22+16+12+25): Szwied (21), Zajcew (8), Zubkow (2), Jenkins (0), Thomas (15), Crocker (5), Marković (13), Monia (5), Gubanow (6).

100 – Real Madryt (24+27+19+30): Carroll (7), Tavares (8), Llull (8), Thompkins (11), Taylor (2), Causeur (22), Rudy (15), Campazzo (5), Reyes (0), Ayón (6), Yusta (4), Deck (12).

Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!