Menu
Klatus / marca.com, as.com

Przyjście Militão zamyka drzwi Jamesowi?

Brazylijczyk zabiera ostatnie miejsce dla gracza spoza Unii Europejskiej

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Dla James Rodrígueza ten tydzień był bardzo trudny z wielu powodów. Bayern Monachium w kiepskim stylu pożegnał się z Ligą Mistrzów i przegrał z Liverpoolem na własnym boisku, a pomocnik był jednym z gorszych piłkarzy na placu gry. Trenerem Realu Madryt ponownie został Zinédine Zidane, a to właśnie z jego powodu Kolumbijczyk przeniósł się do stolicy Bawarii, ponieważ u Francuza nie mógł liczyć na regularne występy. Na dodatek Królewscy pozyskali wczoraj Édera Militão, co może pozbawiać już Jamesa jakichkolwiek szans na powrót do Madrytu, jeśli latem nie wydarzy się nic nieoczekiwanego.

Militão jest oczywiście obrońcą i to nie jego pozycja na boisku powoduje, że James może powoli pogodzić się tym, iż nie przyjdzie mu ponownie zakładać koszulki Królewskich. Chodzi o przepisy. Wraz z przybiciem brazylijskiego defensora, Los Blancos latem będą mieli w swojej drużynie trzech zawodników, którzy nie posiadają paszportu Unii Europejskiej, a tylko taka liczba graczy może zostać zarejestrowanych w kadrze. W tym sezonie to miejsce zajmował Vinícius Júnior, ale nowy sezon z zespołem zacznie też pozyskany przed rokiem Rodrygo Goes. Militão nie posiada oczywiście ani portugalskiego, ani hiszpańskiego obywatelstwa, podobnie jak James.

Na ten moment nie ma go także Federico Valverde, jednak właśnie z tego powodu Urugwajczyk w ubiegłym sezonie został wypożyczony do Deportivo La Coruńa, a nie do klubu z innego kraju, by nie przerywać pobytu w Hiszpanii i móc ubiegać się o paszport jeszcze w tym roku. Królewscy rozpoczęli już wszystkie związane z tym procedury, żeby pomocnik mógł już w przyszłym sezonie posiadać podwójne obywatelstwo.

Vinícius i Militão na pewno rozpoczną kolejny sezon w pierwszym zespole, a mały znak zapytania można jeszcze postawić jedynie przy Rodrygo, który do lata będzie jeszcze zawodnikiem Santosu. Cel klubu jest jednak taki, aby 18-latek był jak najbliżej Realu. Jego sytuację może zmienić tylko decyzja Zidane'a, który mógłby poprosić o wypożyczenie młodego Brazylijczyka do innego klubu, gdzie mógłby otrzymywać więcej szans na grę, ale na razie takie rozwiązanie nie jest brane pod uwagę.

Transfer Militão jest więc kolejnym ciosem dla Jamesa i jego marzenia o powrocie do Madrytu. Kolumbijczyka uratować mogłoby uzyskanie w najbliższych miesiącach paszportu któregoś z krajów Unii Europejskiej, ale bardzo mało prawdopodobne wydaje się, by taką operację udało się przeprowadzić na czas, ponieważ na dziś nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych.

Prawda jest jednak taka, że dla Jamesa wszystko zmieniło się już kilka dni temu. Bez wątpienia fundamentalnym czynnikiem jest tu powrót Zidane'a, który w przeszłości nie liczył na Kolumbijczyka. Karl-Heinz Rummenigge zapewniał też w ubiegłym tygodniu, że piłkarz zostanie w Bayernie na kolejny sezon i bawarski klub zdecyduje się wykupić go z Realu za 42 miliony euro, ale na dziś wydaje się, że James może nie występować ani w Bundeslidze, ani w La Lidze, a najbardziej prawdopodobnym kierunkiem jest dla niego Serie A, choć do końca sezonu wiele może się jeszcze zmienić.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!