Menu
El Jarek / Instagram, Twitter

Ramos: Kartka w Amsterdamie była błędem, biorę na siebie winę w 200%

Kapitan odpowiada na gorące pytania

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Sergio Ramos wrzucił po dzisiejszym treningu wpisy na Instagrama i Twittera, które dodatkowo zamieścił po hiszpańsku i angielsku. Przedstawiamy pełne tłumaczenie wiadomości kapitana.

„Jako piłkarze lubimy przemawiać na boisku, ale w tym sezonie tak nie jest.

Rozwój wydarzeń w ostatnich dniach był fatalny i ja się nie chowam, my się nie chowamy. My, piłkarze, jesteśmy maksymalnymi odpowiedzialnymi, a ja jako kapitan najbardziej. Dlatego uznałem, że najbardziej szczerym sposobem na odpowiedzenie na pytania, jakie krążą wokół nas, jest zmierzenie się z nimi bezpośrednio.

Czy kartka w Amsterdamie była błędem?
Absolutnie tak, od góry do dołu, biorę na siebie winę w 200%.

Dlaczego nakręciłeś dokument?
Dokonane są różne ustalenia i nigdy w żaden sposób nie przeszło mi do przez głowę, że mecz może potoczyć się w taki sposób. Nagrywanie było zmniejszane wraz z upływem spotkania.

Czy kłóciłeś się z prezesem w szatni?
Sprawy szatni są omawiane i rozwiązywane w szatni. Nie ma żadnego problemu, a jest za to ten sam interes: Real Madryt.

Czy rozmawiałeś z kolegami i krytykowałeś ich?
Zawsze rozmawiamy i motywujemy siebie nawzajem w szatni i zawsze robimy to w konstruktywny sposób.

Czy miałeś konfrontację z Marcelo?
Mamy starcia na wszystkich treningach. To część pracy pod presją. Jednak to taka sama anegdota jak inne rzeczy dziejące się każdego dnia. Marce jest dla mnie jak brat.

Dlaczego udałeś się do Valladolidu?
Bo chciałem być blisko i wspierać moich kolegów.

Co dzieje się z trenerem?
To decyzja, jaka nie należy do nas i w którą nigdy się nie wtrącamy. Mamy ogromny szacunek dla tej pozycji i zawsze wspieramy trenera Realu Madryt.

Te przemyślenia są bez wątpienia konsekwencją głęboko rozczarowującego sezonu, ale jeśli nie zatrzymaliśmy się po sukcesie, nie zatrzymamy się też po porażce. Naszym obowiązkiem jest ruszenie dalej, by pracować i rozwijać się.

I zawsze będziemy pamiętać, że niektórzy z nas mają szczęścia bycia w Realu Madryt, mają szczęście tworzenia jego historii, ale Real Madryt był, jest i będzie zawsze Realem Madryt. Żadne nazwisko nie tworzy jego legendy, ale wszyscy piszemy ją razem.

Razem musimy pracować na rzecz przyszłości i odzyskania naszej nadziei.

Madryckie zaangażowanie.
#Hala Madrid”.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!