Na przestrzeni tego sezonu zdążyliśmy już się przyzwyczaić do tego, że VAR może anulować bramkę. Jednak w dzisiejszym meczu pomiędzy Realem Valladolid a Realem Madryt doszło do sytuacji bezprecedensowej. Otóż w momencie, w którym arbiter Gil Manzano czekał na ostateczną decyzję co do pozycji spalonej przy pierwszej bramce dla gospodarzy, realizator transmisji pokazał... zupełnie puste pomieszczenie, w którym powinni przebywać sędziowie odpowiedzialni za VAR.
Dziennikarze stacji radiowej SER szybko jednak ustalili, że hiszpański VAR ma sześć różnych pomieszczeń, a realizator po prostu błędnie wypuścił obraz sali, która była używana przy okazji poprzedniego meczu. Mimo wszystko w sieci zdążyły się pojawić prześmiewcze teorie, że bramka Sergiego Guardioli została anulowana przez bezosobowy VAR.
Bezosobowy VAR
Niecodzienna sytuacja przy anulowaniu bramki dla Valladolidu
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się