Marcelo może wrócić do wyjściowej jedenastki Realu Madryt w dzisiejszym spotkaniu z Realem Valladolid. Brazylijczyk nie wychodził w pierwszym składzie od 17 lutego, kiedy to Królewscy przegrali na Estadio Santiago Bernabéu z Gironą 1:2. Ten mecz rozpoczął wielki kryzys Los Blancos, który zakończył się odpadnięciem z Ligi Mistrzów w ubiegły wtorek.
W ostatnich tygodniach drugi kapitan Realu Madryt stał się etatowym rezerwowym, przegrywając walkę o skład z Reguilónem. W ostatnich ośmiu kolejkach ligowych 30-latek pojawił się na boisku tylko dwukrotnie. Najpierw Marcelo stracił status gracza pierwszego składu w La Lidze, a następnie w Pucharze Króla i Champions League.
Dziś Brazylijczyk może ponownie zagrać w pierwszym składzie. Dla Marcelo byłby to powrót do rozgrywek ligowych, które w bieżącym sezonie są dla niego bardzo trudne i w zasadzie odzwierciedlają jego sytuację sportową. Defensor rozegrał tylko 13 na 26 spotkań Primera División. Marcelo nie grał tak mało od czasu swojego pierwszego pełnego sezonu w Realu Madryt. W kampanii 2007/2008 w 26 kolejkach obrońca wybiegał na murawę 15 razy.
Co prawda w sezonie 2012/2013 po 26. serii gier Marcelo miał tylko 8 meczów w swoim dorobku, ale było to spowodowane groźną kontuzją odniesioną na zgrupowaniu reprezentacji Brazylii, która wykluczyła obrońcę z gry na trzy miesiące. W ostatnich 11 latach nie było takiej sytuacji, by Marcelo z powodu decyzji trenera rozegrał tak mało spotkań.
Bieżący sezon ligowy jest drogą przez mękę dla Realu Madryt w ogólności, a dla Marcelo – w szczególności. Z ostatnich 9 spotkań, w których Brazylijczyk wychodził w pierwszym składzie, Los Blancos wygrali tylko jedno – 15 grudnia przeciwko Rayo Vallecano. Kapitan grał w wygranym meczu z Espanyolem 27 stycznia, ale wówczas wszedł na murawę z ławki na ostatnie 14 minut meczu.
Przed zwycięstwem z Rayo musimy cofnąć się do 1 września, by przypomnieć sobie wygraną Realu Madryt z Marcelo w wyjściowej jedenastce. Miało to miejsce w starciu z Leganés na Bernabéu. Od tamtej pory bilans ligowych starć Królewskich z Brazylijczykiem w pierwszym składzie to sześć porażek, dwa remisy i jedno zwycięstwo. To wystarczyło Solariemu, by posadzić kapitana na ławce i dać szansę młodemu Reguilónowi. Przypadek Marcelo przypominał w pewnych momentach Isco, ale obrońca ani razu nie postawił się trenerowi. Odsunięcie Brazylijczyka od gry było spowodowane wyłącznie formą sportową i brakiem zaufania ze strony Solariego.
Najgorszy sezon Marcelo od 11 lat
Tylko 13 spotkań Brazylijczyka w La Lidze
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się