Menu
Leszczu

Koniec sezonu, koniec ery

Real Madryt – AFC Ajax 1:4

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

To już jest koniec. Było pięknie, było mnóstwo wzruszeń, a nawet gdy nie było triumfu w Lidze Mistrzów, co roku było mnóstwo emocji. Był Mourinho, był Ancelotti, był Benítez, był Zidane, był Lopetegui i jest (był?) Solari. Wielu trenerów, wiele pierwszoplanowych postaci i wiele (dokładnie cztery) pucharów. Real Madryt po przepięknych latach musi zejść z tronu. Dziś można się obrażać na zawodników, trenerów czy prezesa, jednak w ciągu lat byliśmy świadkami niesamowitej historii. I o niej nie zamierzamy zapominać.

Mecz z Ajaxem nie ułożył się po myśli Los Blancos i właściwie nawet w podsumowaniu tego meczu nie do końca chcemy o tym meczu pisać. Chcemy pisać o zakończeniu przepięknej ery w historii klubu, który w DNA ma zapisane wygrywanie w Champions League. Po dziewięciu latach w top four Europy Real musi pogodzić się z tym, że wypada z czołówki, i to wcale nie przez błędy sędziego, brak szczęścia, indywidualny błąd czy co tam oficjalne media klubu wymyślą. Wypada i przegrywa w pełni zasłużenie.

Utrata czterech bramek u siebie jest oczywiście kompromitacją, jednak na gorąco trudno być uczciwym wobec wszystkich. Każdy jeszcze przed tym wieczorem miał swoje wnioski i dziś na pewno opinie nie odwróciły się o 180 stopni. Real Madryt powtórzył swoje błędy. Brak sktueczności, statyczna pomoc, błędy indywidualne, do tego doszedł brak lidera w obronie. Ajax wygrał dziś zasłużenie i z perspektywy obu spotkań zasłużenie dostanie szansę na więcej.

Rewolucja jest nieunikniona. Przy okazji można jednak zachować szacunek do tych, którzy w tak wielki sposób stworzyli po raz kolejny tę legendę.

Za to dziękujemy.

Real Madryt – AFC Ajax 1:4 (0:2)
0:1 Ziyech 7' (asysta: Tadić)
0:2 Neres 18' (asysta: Tadić)
0:3 Tadić 62' (asysta: Van de Beek)
1:3 Asensio 70' (asysta: Reguilón)
1:4 Schøne 72'

Pierwszy mecz: 2:1.
Awans: Ajax.

Real Madryt: Courtois; Carvajal, Varane, Nacho, Reguilón; Modrić, Casemiro (87' Valverde), Kroos; Lucas Vázquez (29' Bale), Benzema, Vinícius (35' Asensio).
AFC Ajax: Onana; Mazraoui (80' Veltman), De Ligt, Blind, Tagliafico; Van de Beek, De Jong, Schøne (74' De Wit); Ziyech, Tadić, Neres (74' Dolberg).

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!