Menu
El Jarek / beinsports.com

Mourinho: Bez problemu wróciłbym do klubu z odpowiednią strukturą i ambicjami

Najnowsze wypowiedzi Portugalczyka

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

José Mourinho był w weekend gościem telewizji beIN Sports. Portugalczyk najpierw był ekspertem przy okazji ligowego Klasyku, a następnie wziął udział w innym panelu dyskusyjnym. Główna część tej rozmowy dotyczyła jego powrotu na ławkę trenerską i możliwości poprowadzenia drugi raz Realu Madryt. Przedstawiamy najważniejsze opublikowane wypowiedzi Portugalczyka.

– Interesowałby mnie powrót do Interu, bo tam jest odpowiednia struktura. Odmawiam bycia strukturą. Nie chcę być jedyną osobą w takiej strukturze. Chcę być ważną częścią dobrej struktury. Struktury z empatią, ze wszystkimi różnymi poziomami, które chcą tego samego.

– Normalnie czuję, że daję z siebie wszystko, ale dawanie z siebie wszystkiego nie oznacza, że w zamian ty otrzymujesz wszystko. W Interze tak jednak było. Czy gdzieś mam niedokończony biznes? Wszędzie wykonywałem swoją pracę. Jedynym klubem, gdzie naprawdę tego nie czuję, jest Manchester United. Chodzi o moment opuszczenia klubu i to, co moim zdaniem mogłem osiągnąć. W pozostałych klubach miałem jednak najlepsze możliwe odczucie, jakim jest poczucie dania z siebie wszystkiego. Przy tym wiem, gdzie chcesz dojść. Pewnie chcesz powiedzieć, że „zrobiłeś dobrą robotę w Realu Madryt, osiągnąłeś to i to, ale nie wygrałeś tam Ligi Mistrzów”. Taki jest twój przykład, ale ja nie mam takiego odczucia. Nie, zawsze mam poczucie, że dałem z siebie wszystko. A jeśli daję z siebie wszystko i klub nawet po mnie jest w stanie pozostać na drodze sukcesu czy nawet stać się lepszym na podstawie mojego sukcesu, to jest dla mnie bardzo dobre odczucie.

– Jeśli klub osiąga wszystko w pewnym momencie i ja czuję, że moja praca miała z tym coś wspólnego, to także jest sposobem na poczucie się z tym bardzo dobrze. Mogę też pójść w twoim kierunku, bo wiem, gdzie chcesz dojść. Jednym z moich najlepszych uczuć w futbolu był powrót do Chelsea. Wiesz dlaczego? Bo gdy ludzie biorą cię po raz drugi, to znaczy, że wiedzą, jak dobry jesteś. Bo czasami możesz wziąć menadżera, który nigdy u ciebie nie pracował i po kilku miesiącach klub zauważa [rozkłada ręce]: „To nie jest tym, czego oczekiwaliśmy. To był błąd”. Gdy klub wybiera cię po raz drugi czy próbuje cię pozyskać po raz drugi, to jest bardzo dobre uczucie.

– Czy najlepszym uczuciem nie byłoby zdobycie Pucharu Europy na Bernabéu? Wygrałem Ligę Mistrzów na Bernabéu z Interem. [śmiech; prowadzący precyzuje, że chodzi mu jednak o Real] Wiesz, Real Madryt dokonał czegoś absolutnie wyjątkowego w Europie w ostatnich 5 latach. Gdy patrzysz na to, co oni robili w ostatnich 5 latach w fazie pucharowej - bo dla wielkich klubów Liga Mistrzów zaczyna się w fazie pucharowej pod koniec lutego i kończy pod koniec maja czy na początku czerwca, bardzo rzadko wielkie rekiny odpadają w grupie - jest to naprawdę wyjątkowe. Jeśli wrócimy też do moich czasów, mówimy o w sumie 7 latach z 7 półfinałami. Potem 5 lat, 4 finały, 4 zwycięstwa, czyli coś absolutnie cudownego. Jednak masz przy tym maratony, masz to bycie stabilnym, bycie regularnym, bycie mocnym od sierpnia do maja, walkę o mistrzostwa i chyba oni w ostatnich 10 latach wygrywali ligę 2 razy. Więc jest ta duża dziura między sukcesami w rozgrywkach pucharowych a tym, co ja nazywam maratonami opierającymi się na stabilnych występach.

– Liga nie jest tak ważna w Hiszpanii? Jest bardzo ważna, bardzo. Czy Liga Mistrzów nie jest ważniejsza? Tak uważam. Tak. Jeśli zapytasz jakiegokolwiek zawodnika, każdy odpowie, że El Dorado to Liga Mistrzów, bo normalnie masz mniej szans na wygranie Pucharu Europy niż krajowych mistrzostw. Wiesz, mimo wszystko Real radzi sobie wspaniale. I nawet jeśli w tym sezonie nie idzie im tak dobrze i ostatecznie nie wygrają Ligi Mistrzów - a ciągle mogą to zrobić - to wciąż mają 4 triumfy w 6 lat, co jest niesamowicie wspaniałe.

– Klub zawsze woli Ligę Mistrzów od ligi? Jako klub kolektywnie ustalmy sobie cel. Myślę, że w klubie, który stale wygrywa mistrzostwo po mistrzostwie, ale nie wygrywa w Lidze Mistrzów, celem jest wygranie Ligi Mistrzów. Kiedy poszedłem do Interu, Inter dominował w krajowych rozgrywkach. To był okres z relegacją i powrotem Juventusu, to był okres po aferze i marzeniem Interu była Liga Mistrzów. Moim zdaniem ważne jest posiadanie marzenia. Ważne jest posiadanie kolektywnego celu. Gdy poszedłem do Realu Madryt, celem było przerwanie dominacji Barcelony. Ogólnej, bo wygrywali wszystko, a Real Madryt nie wygrywał niczego. Kiedy przychodziłem do Realu, to Real chyba przez 8 lat nie mógł awansować do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Więc każdy musi mieć swój cel. A co jest ważniejsze? Moim zdaniem obie rzeczy są cudowne. Dla trenera poczucie wspaniałej pracy przez sezon i wygranie ligi ma niesamowitą wartość. Jednak są ludzie, którzy twierdzą, że trener czy zawodnik bez Ligi Mistrzów nie jest prawdziwym trenerem czy piłkarzem. Więc na końcu musisz ją wygrać [śmiech].

– Więc czy mógłbym wrócić do klubu, w którym pracowałem? Jeśli uznałbym, że to odpowiedni klub, odpowiednia struktura i odpowiednie ambicje, bez żadnego problemu. Uważam, że to powód do dumy, gdy klub, gdzie pracowałeś wcześniej, chce, żebyś wrócił. Jedyny raz to odczucie miałem w Chelsea, a nie Realu Madryt [uśmiech].

– Hiszpania? Lubię Hiszpanię, ale nie wybieram klubów na podstawie pogody czy krajów [śmiech].

– Real wciąż jest jednym z kultowych klubów? Jest najbardziej kultowy. Uważam, że to numer jeden. Uważam, że to numer jeden na świecie. Wiesz, 13 Pucharów Europy tutaj [pokazuje na rękaw]…

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!