Dani Carvajal po meczu ligowym z Levante udzielił wywiadu na murawie telewizji Movistar+. Przedstawiamy wypowiedzi zawodnika Realu Madryt z tej rozmowy.
– Dziwny mecz? Cóż, trudny mecz, zawsze to dla nas skomplikowany teren. Oni dobrze naciskają od 5-osobowej obrony. Wiele kosztowało nas tworzenie okazji. Myślę, że ten mecz rozgrywał się w środku pola. Na końcu wykorzystaliśmy swoje szansy, a oni swoich nie i wyjeżdżamy z trzema punktami.
– Karne? Przy pierwszym byłem daleko, ale w przerwie powiedziano nam, że Rochina zasłaniał twarz, ale robił to w strefie, w której nie powinien. Co do drugiego, byłem 25 metrów od akcji i słyszałem kopnięcie. Jeśli sędzia i VAR uznają, że był kontakt i karny, to jest karny. To jest jasne. Nie widać kontaktu? Nie jestem sędzią i nie oceniam ich decyzji. Jeśli sędzia z bliska i VAR podjęli taką decyzję, to mamy karnego. Nie będziemy tego oceniać. W innych przypadkach nam szkodzono i nie było problemu, jechaliśmy do domu. Na końcu bycie sędzią jest trudne. Czasami ci pomagają, czasami zaszkodzą, tyle. Trzeba pracować dalej niezależnie od tego.
– Nie najlepsze odczucia przed trudnym tygodniem? Uważam, że mieliśmy świetną serię. Mecz z Gironą nam uciekł, odrobili wynik u nas w domu i to był ciężki cios, szczególnie po takiej serii i nadziejach na walkę o ligę. Mimo wszystko nie poddajemy się i dzisiaj przyjechaliśmy walczyć w tym trudnym starciu. Mamy teraz okres z 5 meczami - Levante, Barcelona, Barcelona, Ajax i Valladolid - przed pełnym tygodniem na Celtę. Chcemy zanotować 5 zwycięstw i zanotowaliśmy dobry początek.
– Jeśli przegramy w sobotę, pożegnamy się z ligą? Dopóki nie powie tak matematyka, z niczym się nie pożegnamy, ale to jasne, że dla nas to finał Najpierw trzeba jednak podejść odpowiednio do środowego starcia i awansować do finału Pucharu Króla.
Carvajal: Słyszałem kopnięcie w Casemiro z 25 metrów
Wypowiedzi Hiszpana prosto z murawy
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się