REKLAMA
REKLAMA

Piqué: Real jedzie na Calderón, pomagają im i wtedy wszystko milknie

Wypowiedzi gracza Barcelony po meczu z Lyonem
REKLAMA
REKLAMA

Gerard Piqué pojawił się w strefie mieszanej po meczu Ligi Mistrzów z Lyonem. Przedstawiamy dokładne wypowiedzi stopera Barcelony dla dziennikarzy telewizyjnych na temat finału koszykarskiego Pucharu Króla oraz skarg Realu Madryt na sędziów.

– Finał koszykarskiego Pucharu Króla? Cieszyłem się tym bardzo. Uważam, oni byli gladiatorami, pojechali do Madrytu na starcie z obecnym mistrzem Europy i mogli wygrać tam Puchar… Przy tym jest, jak jest: sędziowie się pomylili. Najpierw pomylili się na korzyść Realu, a potem na korzyść Barçy… I potem mamy cały ten hałas Realu Madryt na temat sędziów. Na końcu jeśli arbitrzy nie pomyliliby się, wygrałaby Barça, bo prowadziliśmy 2 punktami i doszedł faul niesportowy, która oznacza 2 rzuty i piłkę z boku. Dlatego wszystko pozostałe jest hałasem, by ukryć to, o co chodzi zawsze, czyli to, że Barça została mistrzem i to, jakie są zasługi tych zawodników. Pojechali tam bez bycia faworytem i podnieśli trofeum w Madrycie. Wielka duma, wielka duma z tych wszystkich graczy.

– Czy Real robi to, bo nie potrafi przegrać z Barceloną? Cóż, to działo się zawsze w ostatnich latach i dzieje się w koszykówce, dzieje się w futbolu… Potem jadą na Calderón*, tam im pomagają i wtedy wszystko milknie. Robią to często. Całe szczęście, że nie mają więcej sekcji, bo inaczej musielibyśmy cierpieć przez to także w piłce ręcznej i hokeju. Ale cóż, taka jest strategia, jaką stosują i trzeba się do tego przyzwyczaić.

* – nazwa starego stadionu Atlético nie jest tu zapisana przez błąd. Zawodnik Barcelony wypowiedział dokładnie takie słowa.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (66)

REKLAMA