REKLAMA
REKLAMA

Dlaczego Real nie chciał Icardiego?

Wszystko przez kobietę…
REKLAMA
REKLAMA

Nazwisko Mauro Icardiego od dawna pojawia się przy okazji analizy potencjalnych wzmocnień Realu Madryt w ofensywie. Argentyńczyk przeżywa obecnie trudne chwile w Interze, jednak nie są one spowodowane boiskową postawą napastnika. Odebrano mu opaskę kapitańską, a powodem zamieszania jest przede wszystkim Wanda Nara, żona i agentka Icardiego. Za każdym razem, gdy padało słowo na jego temat w biurach Santiago Bernabéu wnioski były takie same: „Nie możemy pozyskać tego piłkarza i to nie jest jego wina”.

Ta scena powtarzała się i nawet zimą 2018 roku, gdy sytuacja sportowa mogła zmusić Królewskich do uruchomienia maszyny na rynku transferowym, ale odpowiedź pozostawała taka sama. Odpowiedzią zawsze była Wanda Nara. To ona jest teraz powodem, dla którego Icardi nie jest już kapitanem Interu. Otwarcie krytykowała grę zespołu czy politykę transferową, co oczywiście nie podobało się działaczom, którzy dostrzegli w tym zagrożenie dla zachowania jedności wśród zawodników. Cały problem jeszcze nie został rozwiązany, a odmówienie wyjazdu do Wiednia przez Mauro nie poprawiło jego sytuacji.

W Realu Madryt wierzono, że umiejętności Icardiego są wystarczające, by zatriumfował w zespole Królewskich. Czas pokazuje jednak, że działacze mieli rację, widząc negatywny wpływ jego żony nie tylko na niego samego, ale na cały zespół. To właśnie z powodów pozasportowych Argentyńczyk nie otrzymywał powołań do reprezentacji. Problem pomiędzy parą Icardich a Interem ciągle występuje, a Królewscy mogą jedynie przyglądać się temu z daleka. Ostatecznie to nie ich problem.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA