Czy Królewskich czeka jutro najtrudniejszy wyjazd w sezonie, przynajmniej na krajowym podwórku? Na to wskazują liczby. Atlético Madryt w tym sezonie nie przegrało u siebie żadnego meczu, notując w 16 domowych spotkaniach we wszystkich rozgrywkach bilans 13-3-0 przy bramkach 33:8.
Jeśli spojrzymy na samą ligę, Rojiblancos są najlepsi pod tym względem w całej stawce. Przy 11 domowych meczach zdobyli 29 punktów, a za nimi jest Barcelona, która po 12 starciach u siebie ma na koncie 27 oczek. Co więcej, w 8 z 11 tych spotkań Jan Oblak zachowywał czyste konto (11 na 16 we wszystkich rozgrywkach). Na Wandzie w lidze gole zdobywały tylko ekipy Barcelony, Eibaru i Athleticu, a po punkcie wywiozły tylko dwie pierwsze. Do tego doszedł pucharowy remis 3:3 z Gironą, po którym Atleti odpadło z Copa del Rey, ale wtedy bronił Antonio Adán. Do ostatniej porażki Atlético na Wandzie trzeba cofnąć się do 6 maja i zwycięstwa Espanyolu 2:0.
Z drugiej strony, jeśli defensywa ekipy Simeone pozostaje imponująca, to martwić może ofensywa, przynajmniej ta w derbach. Chociaż w sierpniu Rojiblancos strzelili Królewskim w starciu o Superpuchar Europy aż 4 gole, to w ligowych derbach na swoim stadionie do ostatniego trafienia muszą cofnąć się… aż na Vicente Calderón. Od otwarcia Wandy w 2017 roku rozegrano na tym obiekcie dwa ligowe spotkania z Realem, które kończyły się wynikami 0:0. W sezonie 2015/16 ostatniego domowego gola w ligowych derbach zdobył Vietto, którego trafienie w 83. minucie tamtego spotkania dało Atleti remis po początkowym trafieniu Benzemy.
Atlético w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrało
Duża w tym zasługa obrony i Jana Oblaka
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się