Toni Kroos wyhamował. W swoim pierwszym sezonie w barwach Realu Madryt rozegrał 87% możliwych minut, natomiast teraz ma ogólnie na koncie w sumie 69% rozegranych minut. Rotacje i pierwsze kontuzje w koszulce Królewskich sprawiły, że na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów niemiecki pomocnik przegapił 28 meczów. W obecnym sezonie, który jest już jego piątym w stolicy Hiszpanii, po raz pierwszy nabawił się urazu mięśniowego, z powodu którego nie zagrał w pucharowym dwumeczu z Leganés oraz w ligowych starciach z Betisem i Sevillą. Przedwczoraj Niemiec nie otrzymał nawet powołania na mecz z Alavés i wszystko wskazuje na to, że do jedenastki wróci na środowy pojedynek z Barceloną.
Kroos bez wątpienia nie należy do zawodników, którzy często muszą się zmagać z kontuzjami. Od przybycia do Realu Madryt z powodu urazów przegapił tylko 17 meczów. Pozostałe 36 absencji spowodowanych było tylko i wyłącznie decyzją trenera. Szkoleniowcem, który najczęściej dawał odpocząć Niemcowi, był Zinédine Zidane w poprzednim sezonie – w sumie 12 takich spotkań. Największy kontrast widać względem sezonu 2014/15, gdy Carlo Ancelotti praktycznie nigdy dobrowolnie nie rezygnował z Kroosa. Wówczas na 59 meczów rozegrał aż 55 (87% możliwych minut) i przegapił tylko 4 spotkania.
Real Madryt bez Kroosa
W sumie były zawodnik Bayernu Monachium podczas swojej kariery w Hiszpanii przegapił 53 mecze. Zazwyczaj brakowało go w tych teoretycznie łatwiejszych spotkaniach, co najlepiej widać po wynikach. W tych 53 meczach Królewscy zanotowali 44 zwycięstwa (83%), 3 remisy i 6 porażek. Santiago Solari ma świadomość tego, że w lutym wypoczęty Kroos będzie kluczem do sukcesu i skutecznej walki na wszystkich trzech frontach
Kroos zaciąga ręczny
Niemiec coraz częściej odpoczywa
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się