REKLAMA
REKLAMA

Czy Girona wierzy w remontadę?

W tym sezonie żaden wynik u siebie nie dałby awansu Katalończykom
REKLAMA
REKLAMA

Jutro o 21:30 rozegrany zostanie rewanżowy mecz ćwierćfinału Copa del Rey pomiędzy Gironą a Realem Madryt. W pierwszym spotkaniu Królewscy wygrali 4:2, a statystyki z obecnego sezonu nie dają Katalończykom większych szans, jeśli chodzi o przeprowadzenie ewentualnej remontady. Wystarczy wspomnieć, że w tegorocznych rozgrywkach podopieczni Eusebio Sacristána nie zanotowali u siebie ani jednego wyniku, który jutro pozwoliłby im awansować do półfinału turnieju.

Wynik z Santiago Bernabéu sprawia, że Girona musi jutro zdobyć minimum dwie bramki. Do tej pory w obecnym sezonie w meczach u siebie ta sztuka udała się tylko cztery razy – 3:2 z Celtą Vigo, 2:3 z Eibarem, 2:1 z Rayo Vallecano i 2:1 z Deportivo Alavés w Copa del Rey (żaden z tych wyników nie pozwoliłby jednak na odrobienie strat z Madrytu). Ponadto w tym sezonie ekipa z Montilivi przed własną publicznością odniosła tylko trzy zwycięstwa. Oczywiście, w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych, ale Girona już teraz bardziej się skupia na weekendowym meczu w La Lidze niż na rewanżu z Realem Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA