Vinícius Júnior przestał być nadzieją, a stał się rozwiązaniem Realu Madryt. W meczu 1/4 finału Copa del Rey z Gironą Brazylijczyk po raz szósty z rzędu wyszedł w pierwszej jedenastce i ponownie okazał się decydujący: wywalczył rzut karny, brał udział przy bramce na 3:2 Sergio Ramosa i asystował przy trafieniu na 4:2 Karimowi Benzemie. Vinícius, przyklejony do lewej flanki, robił wszystko. Zanotował najwięcej wrzutek (5), wykreował najwięcej sytuacji (6), zaliczył najwięcej udanych dryblingów (3) i był najczęściej faulowany (3). Ostatni mecz w wykonaniu 18-latka idealnie pokazuje, jaki ma wpływ na grę Królewskich.
Statystyki potwierdzają rolę Viníciusa w drużynie. W ciągu 881 minut gry Vini strzelił 2 gole, po jego strzałach padły 2 bramki samobójcze (z Valladolidem i Al-Ain), zanotował 6 asyst i wywalczył jeden rzut karny. W sumie Brazylijczyk bierze udział przy golu co 80 minut i jest pod tym względem najlepszy w całej kadrze. Bale bierze udział przy golu co 115 minut (10 bramek i 5 asyst przez 1731 minut), Benzema co 132 (13 goli, 5 asyst i jeden wywalczony rzut karny przez 2517 minut), Odriozola co 153 (gol, 5 asyst i 2 wywalczone jedenastki przez 1226 minut), Asensio co 163 (4 bramki, 2 asysty i 3 wywalczone rzuty karne przez 1470 minut), Lucas co 242 (4 gole i 3 asysty przez 1697 minut), a Ramos co 265 (9 bramek i asysta przez 2654 minuty).
„Vinícius ogromnie się rozwinął od kiedy tutaj przyszedł. Ma 18 lat, ale wnosi świeżość, wiele odwagi, naciera na rywala i tworzy ciągłe zagrożenie”, mówił po meczu z Gironą Santiago Solari. Argentyńczyk mocno ufa byłemu zawodnikowi Flamnego, który rozegrał 7 meczów w 2019 roku, 6 w wyjściowym składzie, a 5 od pierwszej do ostatniej minuty. W tym roku Vini spędził na murawie 532 minuty. Więcej uzbierali tylko Ramos (540) i Casemiro (566).
Podobnie jak Reguilón, który naciska na Marcelo, Vinícius wpisuje się w filozofię Santiago Solariego, który mówi: „Wszyscy zawodnicy muszą czuć, że mogą stracić miejsce w składzie”. Wiele wskazuje na to, że 18-letni napastnik będzie poważnym zagrożeniem dla Garetha Bale'a i Marco Asensio, którzy w przyszłym tygodniu powinni wrócić do kadry meczowej.
Pozycja Viníciusa rośnie
Brazylijczyk okazał się decydujący w kolejnym spotkaniu
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się