Menu
Rauer / marca.com

Tylko Vinícius trzyma poziom

Brazylijczyk wyróżnia się na tle zespołu

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Kolejna bolesna porażka Realu Madryt, ale tym razem kończąca się awansem do kolejnej rundy Copa del Rey. Królewscy ponownie nie pokazali na boisku praktycznie nic ciekawego, a jedynym zawodnikiem, który mimo wszystko mógł wyjeżdżać z Butarque z podniesioną głową, był Vinícius Júnior. Ekipa z Santiago Bernabéu wciąż nie może się otrząsnąć i wczoraj Leganés wyszło na murawę z faktyczną wiarą w to, że wynik z pierwszego meczu naprawdę da się odwrócić. Ostatecznie skończyło się na porażce 0:1, ale 10 okazji bramkowych i 21 strzałów w wykonaniu ekipy gospodarzy mówią same za siebie. Fakty są takie, że na tle tego Realu Madryt wystarczy, że dany zawodnik wyróżni się chociaż szybkością i zaangażowaniem, a od razu wybija się względem reszty zespołu.

Takim piłkarzem jest bez wątpienia Vinícius, który z każdym kolejnym meczem coraz bardziej zawstydza swoich kolegów. Chociaż wczoraj jasno było widać, że dużo lepiej się czuje na pozycji skrzydłowego niż środkowego napastnika. Brazylijczyk w ciągu trzech tygodni z absolutnego rezerwowego stał się piłkarzem, w którym madridistas pokładają obecnie największe nadzieje. I chociaż faktem jest, że ekipa Królewskich zmaga się obecnie z licznymi absencjami, to jedynie Vinícius jest w stanie przywrócić radość do gry Realu Madryt.

Można przypominać, że w poprzednim sezonie na tym etapie rozgrywek drużyna ze stolicy Hiszpanii również nie prezentowała dobrej gry, ale wówczas piłkarze ewidentnie wierzyli w Zinédine'a Zidane'a. Zupełnie inaczej to wygląda w przypadku Santiago Solariego, który regularnie traci kredyt zaufania wśród swoich zawodników. Madridistas mogą się jednak pocieszać tym, że gorzej (chyba) już być nie może. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że drużyna w końcu złapie odpowiednią formę, a Vinícius do tego czasu nie zniży się do obecnego poziomu swoich kolegów.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!