Menu
Banan / marca.com

Joaquín: Niezasłużenie zostajemy z niczym

Kapitan Betisu po meczu z Realem Madryt

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Kapitan Betisu, Joaquín, porozmawiał po meczu z Realem Madryt z dziennikarzami telewizji Movistar. Pomocnik przeanalizował spotkanie, a także skomentował wrogie nastawienie kibiców Los Verdiblancos wobec Daniego Ceballosa.

– To skomplikowana sprawa, mówię to z doświadczenia. Ja na szczęście miałem tutaj zawsze otwarte drzwi, wiedziałem, że któregoś dnia będę chciał wrócić. Palenie za sobą mostów nigdy nie wychodzi na dobre. Dani dorastał w tym klubie i na pewno jest mu przykro z powodu tego, co go tu spotkało. Nam jako jego kolegom się to nie podoba. Jak już wspomniałem, mam szczęście, że dla mnie drzwi pozostały otwarte.

– Boli nas to, jak ostatecznie potoczył się ten mecz. Z wyjątkiem pierwszych minut mieliśmy przewagę. Kontrolowaliśmy przebieg boiskowych wydarzeń i pozostawaliśmy wierni naszej filozofii. Real był cofnięty.

– Ustawienie rywala nas nie zaskoczyło, ponieważ od początku zakładaliśmy, że zagrają trójką stoperów. Porażka była bardzo niesprawiedliwa. Przez cały czas naciskaliśmy. Koniec końców Dani przechylił szalę zwycięstwa na ich korzyść, przez co niezasłużenie zostaliśmy z niczym.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!