Menu
Mateo

Zwycięstwo w ostatniej sekundzie

Królewscy pokonali Saragossę

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Po znakomitym występie w Eurolidze, Królewscy ponownie mieli duże problemy w meczu ligowym. Tym razem wysoko poprzeczkę zawiesiła Saragossa. Losy spotkania rozstrzygały się w ostatnich sekundach. Mecz był efektowny, obie drużyny zdobywały dużo punktów i niemal cały czas utrzymywał się remis. Blancos lepiej rozegrali końcówkę i ostatecznie to oni mogą cieszyć się z wygranej. Kolejne znakomite zawody rozegrał Ayón, który nie tylko zdobył najwięcej punktów, ale również błyszczał pod tablicami, notując pięć ofensywnych i siedem defensywnych zbiórek.

Pierwsza kwarta była efektowna pod względem ofensywy. Nieczęsto się zdarza, żeby w ciągu dziesięciu minut obie drużyny zdobyły razem ponad sześćdziesiąt punktów (31:31). Jednocześnie niezbyt dobrze świadczy to o obronie, o co Laso miał pretensje do podopiecznych. Saragossa tworzyła sobie czyste pozycje do rzutu zbyt łatwo, a do tego miała wysoką skuteczność. Królewscy dotrzymywali kroku rywalom, ponieważ świetnie dysponowany był Causeur, który w pierwszej kwarcie uzbierał jedenaście punktów.

Druga część nie przyniosła poprawy gry w defensywie. Saragossa prezentowała się lepiej i w pewnym momencie jej przewaga sięgnęła dziewięciu punktów. Aragończycy nie napotykali na problemy przy konstruowaniu akcji i to było problemem Królewskich. W końcu Pablo Laso zdołał wymóc poprawę na swoich zawodnikach. Randolph przewodził drużynie przy odrabianiu strat i do przerwy to madrytczycy znajdowali się na czele, prowadząc 53:52. Po zmianie stron obraz gry dalej nie uległ zmianie. Real Madryt nie potrafił odskoczyć i wynik cały czas oscylował w okolicach remisu.

Ostatnia kwarta przyniosła sporo emocji, ponieważ obie drużyny ani na moment nie odpuszczały. Okoye i Seibutis regularnie trafiali do kosza i wszystko miało się rozstrzygać w ostatnich sekundach spotkania. Najpierw Sergio Llull zdobył dwa punkty i piłka była w rękach Aragończyków, którzy zdecydowali się na błyskawiczną akcją zakończoną trafieniem Okoye. Dziesięć sekund i ponownie w akcji Llull. Hiszpan rzucił, piłka odbiła się od obręczy i trudno powiedzieć, czy ostatecznie wpadłaby do kosza, gdyby nie dobitka Randolpha, który zachował największą czujność pod koszem. Dzięki temu Real Madryt dopisał do dorobku kolejne zwycięstwo i teraz będzie miał kilka dni na złapanie oddechu.

98 – Real Madryt (31+22+23+22): Causeur (14), Ayón (20), Llull (18), Deck (1), Reyes (8), Randolph (14), Rudy (4), Yusta (6), Prepelič (3), Thompkins (10).

96 – Tecnyconta Saragossa (31+21+22+22): Martín (12), McCalebb (6), Okoye (18), Seibutis (19), Vázquez (12), Justiz (3), Barreiro (8), Berhanemeskel (9), Radović (6), Alocén (3).

Statystyki | Tabela

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!