Menu
El Jarek / MARCA, as.com

Zaskakujące połączenie między Brahimem a Júniorem Firpo

Królewscy mogą z niego skorzystać, jeśli ruszą po gracza Betisu

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Na początku tygodnia tuż po prezentacji Brahima jako nowego zawodnika Realu Madryt jednym z pierwszych, który złożył mu publiczne gratulacje, był Júnior Firpo. Atakujący podziękował mu i odpisał: „Widzimy się niedługo”. Media dzięki temu wpisowi odkryły, że obaj młodzi gracze są ze sobą związani.

Obrońca, którym także interesują się Królewscy, urodził się na Dominikanie, ale szybko przeniósł się z rodzicami do Benalmádeny leżącej pod Malagą, z której pochodzi Brahim. Wydaje się, że związek między graczami został odkryty, ale nowy napastnik Realu wyjechał w wieku 13 lat do Manchesteru i nigdy nie grał z Júniorem w jednym klubie, a z powodu różnicy wieku także nie rywalizował z nim w tych samych rozgrywkach. Do spotkania nie doszło też w kadrze U-21, w której obaj gracze debiutowali w różnych latach na różnych zgrupowaniach.

Okazuje się, że obrońcę Betisu i atakującego Realu łączą stosunki profesjonalne… i rodzinne. Obaj są klientami agencji menadżerskiej Media Base Sports, którą prowadzi Pere Guardiola, brat obecnego trenera City. Pracuje w niej także Sufiel Abdelkader, ojciec Brahima, którego pełne imię to Brahim Abdelkader Díaz. 19-latek częściej korzysta jednak z nazwiska Díaz w hołdzie swojemu dziadkowi, który mocno pomógł mu zostać profesjonalnym piłkarzem. Krótsze i bardziej znane językowo nazwisko było też łatwiejsze do przyswojenia dla Anglików.

Rozwiązanie tej zagadki jest więc proste, chociaż dosyć nietypowe jak na futbol i sytuację, w której obaj zawodnicy wywodzą się z jednego regionu. Niektórzy już zwracają uwagę na podstawę połączenia obu graczy w kontekście przyszłości, czyli wspólnych agentów. Transfer Brahima do Realu przebiegł raczej bez problemów i klub może skorzystać z tych znajomości, jeśli zdecyduje się ostatecznie ruszyć także po Júniora.

Dzisiaj zawodnicy będą mogli spotkać się tylko w strefie między szatniami a boiskiem, bo obrońca Betisu nie znalazł się w kadrze meczowej. 22-latek wrócił w tym tygodniu do treningów po kontuzji mięśniowej, ale trenerzy zdecydowali się nie podejmować ryzyka i nie wstawiać go do gry już dzisiaj.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!