Menu
Mateo

Gran Canaria po raz trzeci w sezonie

Czas na podwójną kolejkę w Eurolidze

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Real Madryt ma za sobą niespodziewaną i bolesną porażkę w derbowym meczu z Estudiantes. Czasu na wyciągnięcie wniosków z tej porażki nie ma zbyt dużo, ponieważ już dzisiaj Królewscy na Wyspach Kanaryjskich zmierzą się z Gran Canarią w Eurolidze. Dla obu zespołów początek stycznia jest bardzo intensywnym okresem i sporą rolę będzie ogrywać przygotowanie fizyczne. Na tę chwilę Kanaryjczycy mają delikatną przewagę pod tym względem. Nie musieli odbywać dalekiej podróży, gdyż w niedzielę podejmowali Fuenlabradę u siebie. Z drugiej strony trudno przytaczać taki argument akurat odnośnie Gran Canarii, która w ciągu sezonu bardzo dużo czasu spędza w podróżach.

Gran Canaria i Real Madryt mierzyły się w tym sezonie dwukrotnie. Oba mecze odbyły się w Madrycie i w obu przypadkach lepsi byli podopieczni Pabla Laso. W lidze Królewscy mieli słaby początek, ale później potrafili odpowiednio zareagować, odrobić stratę i wygrać. Bohaterem tamtego spotkania był Randolph. W Eurolidze madrytczycy spisali się jeszcze lepiej. Co prawda znowu pierwsze minuty należały do Kanaryjczyków, lecz już od drugiej kwarty na parkiecie dominowali Królewscy. Tym razem pierwsze skrzypce grał Thompkins. Na podstawie tych meczów można stwierdzić, że dzisiaj konieczna będzie koncentracja od początku, by nie pozwolić rywalom odskoczyć. Mówili o tym Pablo Laso i Facundo Campazzo w przedmeczowych rozmowach z prasą.

Real Madryt odniósł trzynaście zwycięstw w tym sezonie Euroligi. W poprzednich dwóch sezonach udział w play-offach gwarantowało szesnaście wygranych, więc podstawowy cel jest już na wyciągnięcie ręki. Warto też skupić się na walce o jak najwyższą pozycję. Królewscy ciągle pozostają w grze o pierwsze miejsce, ale Fenerbahçe ma o dwa zwycięstwa więcej. Patrząc na najbliższą kolejkę, trudno się spodziewać wpadki drużyny ze Stambułu, lecz w Eurolidze wszystko może się zdarzyć. Madrytczycy jednak powinni się skupić na sobie. Gran Canarię pokonali w tym sezonie dwukrotnie, czas zrobić to po raz trzeci.

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!