Predrag Mijatović był gościem audycji El Larguero na antenie Cadena SER. Były napastnik Królewskich przeanalizował czwartkowy występ ekipy Santiago Solariego przeciwko Villarrealowi.
– Szkoda mi Bale’a. Lubię go, ale by stać się liderem Realu Madryt po odejściu Cristiano, trzeba czegoś więcej. Liczba jego kontuzji jest niepokojąca.
– Jeśli kluczowy zawodnik zaczyna spotkanie i czuje się dobrze, ale potem prosi o zmianę – nie widzę w tym nic dziwnego. Jeśli jednak o nią nie prosi, nie potrafię tego zrozumieć. Solari pomylił się ze zmianą Modricia. Ze ściągnięciem Kroosa zresztą również.
– Ciężko mi się patrzy w tym sezonie na Real. Przed przerwą grali dobrze i kiedy wszyscy myśleli, że nic się w tym względzie nie zmieni, zanotowali beznadziejną drugą połowę, w której nic nie pokazali.
– To był krok w tył w ligowych rozgrywkach. Nie sądzę, by chodziło o brak nastawienia. Bardziej widać w tym niemoc. Zespół pozwolił nabierać Villarrealowi wiatru w żagle, przez co stało się to, co się stało. Ogólny obraz gry nie daje powodów do optymizmu.
– Sądzę, że klub nikogo nie kupi. W styczniu zatrudnia się zazwyczaj młodych piłkarzy. Znalezienie teraz kogoś, kto podniósłby jakość, stanowi trudne zadanie.
Mijatović: Ciężko się patrzy na ten Real
Były napastnik Królewskich o sprawach bieżących
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się