Villarreal od samego początku doskonale wiedział, jak dobrać się Królewskim do skóry i którą stroną atakować bramkę strzeżoną przez Thibaut Courtois. Podobnie zresztą jak wszyscy inni rywale, którzy pokonali już Los Blancos w La Lidze, a także ci, którzy tego nie zrobili, tak samo wczorajszy rywal ruszał w kierunku pola karnego Realu Madryt prawą stroną. A Marcelo ponownie grał z głową chmurach, co przyniosło opłakane skutki.
Bez Casemiro w najwyższej formie, który zawsze asekurował swojego rodaka, lewa strona Królewskich była podatna na ataki gospodarzy. Przy pierwszym trafieniu Samu uciekł Marcelo i dograł do Cazorli. Jeszcze bardziej wyraźny błąd brazylijskiego defensora był jednak widoczny przy drugim trafieniu dla Villarrealu. Cazorla wbiegł zupełnie osamotniony stroną Marcelo i bez większych kłopotów oddał strzał głową. Brazylijczyk nie zdążył za pomocnikiem, a Ramos nie był w stanie go pokryć. Boczny obrońca Realu znów zawiódł w defensywie, a co gorsza, nie wspomógł też drużyny w ofensywie.
Marcelo znów z głową w chmurach
Obra trafienia Villarrealu idą na jego konto
REKLAMA
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się