Real Madryt broni się przed kolejnym pepinazo. Właśnie tak Hiszpanie nazywają zeszłoroczny dwumecz Realu Madryt z Leganés, które zakończyło się awansem Ogórków w Pucharze Króla. Królewscy dobrze pamiętają tamte spotkania, dlatego przed potyczkami w 1/8 finału nie ma mowy o odpuszczaniu. Widać to przede wszystkim dzięki postępowaniu klubu wobec Óscara Rodrígueza i Andrija Łunina, którzy z powodu klauzuli strachu nie będą mogli wystąpić w dwóch najbliższych pucharowych meczach Lega.
Trenera Leganés boleć może przede wszystkim zespół bez Óscara. Canterano Realu Madryt jest jednym z najważniejszych zawodników Mauricio Pellegrino. Na początku sezonu nie dostawał wielu szans, ale już w szóstej kolejce w spotkaniu z Barceloną wybiegł w pierwszej jedenastce, zdobył bramkę i od tamtego momentu miejsca w składzie już nie oddał. Teraz ma na koncie 14 meczów, w tym 12 od pierwszej minuty. Na koncie ma też dwa gole i asystę.
Przypadek Łunina wygląda nieco inaczej. Klauzula strachu bardziej dotknie jego niż drużynę. To właśnie Puchar Króla miał być jego rozgrywkami. W lidze zaliczył tylko jedno spotkanie od pierwszej minuty, ponieważ trener woli stawiać na Ivána Cuéllara. Skoro Ukrainiec nie będzie do dyspozycji Pellegrino na dwumecz z Los Blancos, szkoleniowiec prawdopodbnie postawi na bardziej doświadczonego golkipera.
Óscar i Łunin obejrzą spotkania swojej obecnej drużyn z Realem Madryt z trybun. Królewscy chcą natomiast odgonić duchy przeszłości i pamiętają, że mają karty w swoich rękach. Na ponad dwa tygodnie przed pierwszym meczem już wypracowali sobie pewną przewagę.
Królewscy nie pozwolą Óscarowi i Łuninowi na grę w Pucharze Króla
Real nie rezygnuje z klauzuli strachu
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się