Real Madryt ponownie zagra w środku tygodnia. Tym razem przyszedł czas na rozgrywki Pucharu Króla, które w tym roku debiutują na Bernabéu rewanżowym starciem z Melillą 6 grudnia. Kwestia awansu została praktycznie rozstrzygnięta w pierwszym spotkaniu, które Królewscy wygrali 4:0, jednak to nie oznacza, że w Valdebebas brakuje pracy.
Wydaje się, że na ten moment opcje na wejście do jedenastki Santiago Solariego są większe niż kiedykolwiek. Argentyńczyk z pewnością postawi na wiele rotacji w konfrontacji z Melillą, ale chodzi o to, że nadszedł moment, w którym każdy zawodnik może wykorzystać swoją szansę, by zrobić krok naprzód i zmienić swoją pozycję w kadrowej hierarchii. Młodzi zawodnicy mocno naciskają, ale są też piłkarze wyżsi rangą, jak Isco czy Asensio, którzy dużo stracili po przyjściu Solariego i muszą zareagować jak najszybciej, jeśli nie chcą zostać „odpaleni” przed czasem.
Argentyński szkoleniowiec liczy na wszystkich swoich podopiecznych. Solari chce stworzyć silną kadrę w stylu Zidane'a, z której może wystawić do gry każdego zawodnika w każdym momencie sezonu. Do tego zaliczają się też Klubowe Mistrzostwa Świata, które odbędą się za niecałe dwa tygodnie. Antonio Pintus opracował specjalny plan pracy fizycznej, by piłkarze przystąpili w jak najlepszej dyspozycji do zmagań o tytuł najlepszej drużyny globu.
Kolejnym wyzwaniem przed Mundialito jest „odzyskanie” piłkarzy kontuzjowanych. Sztab szkoleniowy jest najbardziej zaniepokojony sytuacją Nacho i Casemiro, którzy doznali urazów trzy tygodnie temu w Vigo. Do tej pory termin powrotu obu zawodników nie jest znany. Przypadki Toniego Kroosa i Marcelo martwią dużo mniej. Obaj zawodnicy w najbliższym czasie będą do dyspozycji Solariego.
Walka o uznanie Solariego
Do jedenastki może wskoczyć każdy zawodnik
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się