Jak informowaliśmy wczoraj, Sergio Ramos skończył mecz z Valencią z urazem lewego barku. Problem kapitana był wynikiem starcia z pierwszej połowy, gdy stoper na połowie Valencii wyprzedził Santiego Minę, ale przy wślizgu nieszczęśliwie upadł na bark. Dzisiaj Hiszpan pokazał, że zgodnie z jego tradycyjnymi wypowiedziami nie ma dla niego dni wolnych, a dzisiaj, gdy piłkarze nie musieli stawiać się w Valdebebas, obrońca przyjechał do ośrodka, by zająć się swoim ramieniem i popracować nad jak najszybszym powrotem do pełnej dyspozycji.
Zgodnie z zapowiedziami Ramos poleciał po południu do Paryża, bo chciał być obok swojego przyjaciela Luki Modricia w tak szczególnym dniu jego kariery, jakim jest odebranie Złotej Piłki. Jednak w dniu wolnym i przed prywatnym wylotem z kraju obrońca stawił się rano w Valdebebas, by zająć się swoim barkiem. „Nie ma przerw. Nie ma dni wolnych”, w taki sposób 32-latek podpisał powyższe zdjęcie na Instagramie, dodając do tego emotki prężącego się bicepsa oraz śnieżnego płatka, co miało odnosić się do terapii, z jakiej korzystał dzisiaj piłkarz.
Królewscy do treningów wrócą już jutro o godzinie 11:00, chociaż Ramos niekoniecznie musi już jutro pracować z ekipą. Stoper najpewniej nie wystąpi w czwartkowym meczu Pucharu Króla, więc może wydłużyć swoją rehabilitację i celować w powrót na niedzielne starcie ligowe z Hueską.
Ramos stawił się w dniu wolnym w Valdebebas
Hiszpan musiał zająć się problemem z barkiem
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.