REKLAMA
REKLAMA

Solari buduje swoje wojsko w stylu Zidane'a

MARCA o decyzjach trenera w Rzymie
REKLAMA
REKLAMA

Zidane wykreował swoje wierne wojsko, a teraz Solari próbuje zrobić to samo, stwierdza MARCA. Dziennik analizuje, że po potwierdzeniu Argentyńczyka jako pełnoprawnego trenera przekazano mu także pełnię praw w ustalaniu składu i korzystaniu z kadry. Jego działania przypomniały to, co swego czasu robił Zizou.

Francuz prowadził zespół lekką ręką i z uśmiechem, ale by utrzymywać kontrolę nad grupą i wychodzić zwycięsko z trudnych starć, podejmował też odważne decyzje i premiował zaangażowanie oraz pracę. Kilka razy szkoleniowiec sadzał na ławce wielkie figury Królewskich, przywołując je do porządku. Dzięki temu zyskiwał zaangażowanie i chęci do pracy ze strony piłkarzy, którzy nie odgrywali wcześniej wielkich ról. Jak u Zidane'a najbardziej poszkodowanym był James, tak teraz u Solariego na takiego gracza wyrasta Isco.

Argentyńczyk zaczął działać podobnie w celu wzmocnienia poczucia tworzenia grupy, której siła osłabła po trudnym okresie z Lopeteguim. Zidane w swoim czasie postawił na Casemiro, odzyskał Lucasa, dał szansę Asensio oraz wzmocnił pozycje Cristiano i Ramosa jako liderów. Francuz nadał priorytet grupie, pracy i wierności. „Odkrył” kilku zawodników na nowo, odstawiając kilku innych na bok jak właśnie Jamesa, ale także Pepego czy Bale'a.

Teraz wszyscy skupiają się przy decyzjach Solariego na Isco, a przy nim także na coraz słabsze pozycje Asensio czy Navasa, ale trzeba pamiętać, że 42-latek odnowił przy tym statusy oraz motywację Odriozoli, Reguilóna, Valverde, a nawet Viníciusa. W Rzymie do tej grupy dołączył Llorente, który teraz wymieniany jest jako jeden z pewniaków do gry w ligowym meczu z Valencią. Poza tym starcie z Romą wzmocniło również pozycje Bale'a czy Lucasa. Ten mecz potwierdził, że może Solari pomylił się co do wyborów na Eibar, ale to nie przeszkadza mu w szukaniu rozwiązań w całej kadrze, w którą w pełni wierzy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA