Menu
/ realmadrid.com

Cicinho piłkarzem Realu Madryt!

Real uzyskał pierwszeństwo w sprawie kupna brazylijskiego obrońcy skrzydłowego Cicinho! Jednak najprawdopodobniej nie przybędzie on jeszcze tego lata

"Real Madryt doszedł do porozumienia z São Paulo FC by uzyskać prawa do zawodnika Cicero João de Cezare - Cicinho. Królewscy mają pierwszeństwo w stwierdzeniu, czy dokonać tego transferu czy nie" - możemy przeczytać w oficjalnym oświadczeniu klubu.

Cicinho to 25-letni prawy obrońca, który jest niekwestionowaną gwiazdą zespołu São Paulo i reprezentacji Brazylii. W zeszłym sezonie zdobył sporo goli, jak na obrońcę, bo aż 9 w 43 spotkaniach jakie rozegrał w barwach swego klubu. Zainteresowanie tym zawodnikiem wykazywały też Manchester United, czy Inter Mediolan, a Betis Sewilla był tego lata bardzo bliski podpisania kontraktu z tym zawodnikiem.

Jest postrzegany jako następca wielkiego Cafú. W przeciągu ostatnich sezonów stał się obrońcą najbardziej pożądanym na rynku brazylijskim. Po świetnych występach na Pucharze Konfederacji 2005 od razu zainteresowały się nim wielkie europejskie firmy. Ma cechy, których potrzebuje Luxemburgo. Jak niemal każdy obrońca brazylijskiej szkoły futbolu robi częste wypady pod pole karne przeciwnika (nie dziwi zatem liczba strzelanych przezeń goli). Można śmiało nazwać go lustrzanym odbiciem Roberto Carlosa.

W zeszłym sezonie zapisał się w annałach futbolu. Zdobył w Copa Libertadores 10-tysięcznego gola w historii rozgrywek nazywanych Ligą Mistrzów Ameryki Południowej. Po raz pierwszy Cicinho został powołany do reprezentacji w kweitniu tego roku przez obecnego selekcjonera, mistrza świata 1994 - Carlosa Alberto Parreirę na mecz z Gwatemalą.

Dla kibiców SPFC jest idolem na stadionie Morumbi, podobnie jak Robinho dla kibiców z Vila Belmiro. Wcześniej grał w Botafogo i Atlético Mineiro.
Trudno się spodziewać innego zakończenia, niż zakontraktowania tego piłkarza. Już się mówi o podpisanej umowie, wedle której Cicinho będzie piłkarzem Królewskich przez 5 lat. Porozumienie zawarte z klubem z São Paulo mówi o konieczności zapłaty 6 milionów euro. Jak za najbardziej obiecującego następcę Cafú nie jest to wygórowana kwota. Ów umowa mówi też, że Real ma pierwszeństwo, ale wcale nie musi kupować piłkarza. Jeśli już się zdecyduje, wtedy wystarczy wpłacić wspomnianą kwotę na konto klubu z Brazylii i Cicinho będzie piłkarzem Królewskich. Zatem wciąż wielką zagadką jest kiedy ewentualnie Cicinho dołączyłby do Realu. Trudno powiedzieć nawet, czy będzie to jeszcze w tym oknie transferowym, bowiem wciąż Brazylijczyk czeka na otrzymanie włoskiego paszportu. W Realu nie pograłby za dużo, gdyby tego paszportu nie uzyskał, bowiem Królewscy mają już wszystkie miejsca "Non-UE" zapełnione. Fakt faktem, że konkurencja na pozycji prawego obrońcy stałaby się wyjątkowo ciekawa: Salgado, Diogo, Cicinho... Zobaczymy.

Na zdjęciu poniżej: Robinho i Cicinho najprawdopodobniej spotkają się niedługo w Madrycie. Czy przyjadą razem we czwartek - to zależy od madryckich działaczy, któzy z zakupu obrońcy wciąż mogą się rozmyślić...

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!