Kilka dni temu The Sun podał zaskakującą informację o mocnym zainteresowaniu Realu Madryt pozyskaniem Marcusa Rashforda i Christiana Eriksena. Choć ceny wydają się być oderwane od obecnej rzeczywistości i trzeba podchodzić do tych doniesień ze sporym dystansem, dziś w podobnym tonie na temat napastnika Manchesteru United wyraża się Daily Mirror, któremu wtóruje też źródło pierwszej informacji.
Zmianą otoczenia miałby być zainteresowany sam Rashford. Do końca kontraktu wiążącego go z klubem z Old Trafford zostało nieco ponad półtora roku. W potyczce Anglii z Chorwacją na Wembley mieli go obserwować właśnie wysłannicy Realu Madryt, którzy według Mirrora już nawiązali kontakt z jego agentem. Najważniejszą przyczyną niezadowolenia napastnika w Manchesterze ma być… mała liczba szans na grę. Przez to piłkarz nie może się rozwijać. Czerwone Diabły z Edem Woodwardem na czele chcą, by Anglik przedłużył umowę, a w ramach nowego kontraktu miałby zarabiać co najmniej 150 tysięcy funtów tygodniowo (około 8,8 miliona euro rocznie).
Warto zaznaczyć, że z informacji The Sun jednoznacznie wynika, że Rashford chciałby grać częściej. Takie doniesienia trudno jednak traktować poważnie, zwłaszcza w kontekście Realu Madryt. 21-latek rozegrał w tym sezonie 747 minut we wszystkich rozgrywkach i zdobył dwie bramki – w potyczkach z West Hamem (1:3) i Bournemouth (2:1), gdy wchodził z ławki rezerwowych.
W Madrycie o miejsce w składzie musiałby walczyć z Isco (698 minut w tym sezonie), Lucasem Vázquezem (710), Marco Asensio (1084), Garethem Bale'em (1179) czy Karimem Benzemą (1379). Trudno oczekiwać, by Anglik poradził sobie z taką konkurencją, skoro nie może wywalczyć sobie statusu gracza pierwszej jedenastki i przegrywa rywalizację z Romelu Lukaku i Anthonym Martialem, co pozwala też wątpić w doniesienia brytyjskich tabloidów.
Brytyjskie tabloidy nie zapominają o Rashfordzie
Anglik ma sądzić, że w Madrycie łatwiej o minuty
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się