Po wczorajszym meczu Chorwacji z Hiszpanią doszło do kolejnego epizodu wymiany zdań między Sergio Ramosem a Dejanem Lovrenem. Przypomnijmy, że obrońca Liverpoolu skrytykował kapitana Realu Madryt, a ten odpowiedział, że przemawiać i budować swoje nazwisko należy na boisku. Po zwycięstwie Lovren ruszył do kolejnego ataku.
„Sprzedałem mu ładnego łokcia. Ha! Ha! 3:2! Wyjdź i pogadaj teraz, kolego! Koleżko! Jesteście bandą pizd**zek… Tylko ta flaga ma godność [wskazuje na flagę Chorwacji]. Teraz wygrać z Anglią i awansować jak szefowie!”, rzucił obrońca w czasie relacji na żywo na Instagramie. Do tego dzisiaj rano na Instagramie Lovren dorzucił zdjęcie z uderzeniem Ramosa łokciem, które podpisał: "Dzień dobry, Chorwacjo". Na koniec odpowiedział serduszkiem na komentarz, w którym jeden ze śledzących zapytał go: „To za Mo Salaha?”.
Lovren wydaje się mieć problem już z całą kadrą Hiszpanii, bo po spotkaniu narzekał też na fair play ze strony rywali: „Kiedy przegraliśmy u nich 0:6, pogratulowaliśmy im. Pokazaliśmy, że jesteśmy uczciwie rywalizującą ekipą. Tutaj podszedł do nas tylko Morata. Reszta… nie mam z nimi najlepszych doświadczeń. Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Oni myślą, że są lepsi od nas, że są więksi, ale tak nie jest”.
MARCA podaje, że wielu piłkarzy La Rojy pogratulowało rywalom po meczu. Nie wiadomo, czy po prostu nie wykonali tego gestu wobec Lovrena, czy ten najzwyczajniej kłamie.
Lovren atakuje Ramosa i Hiszpanów: „Jesteście bandą piz***zek…”
Stoper Liverpoolu kontynuuje swoją wojenkę
REKLAMA
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się