Santiago Hernan Solari wywalczył sobie pozostanie w pierwszej drużynie Realu Madryt… przynajmniej do świąt Bożego Narodzenia, informuje MARCA. Trzy pewne zwycięstwa i odzyskanie jakiejś części pewności siebie przez zawodników pozwalają Argentyńczykowi kontynuować pracę z ekipą, chociaż tak naprawdę sytuacja wciąż pozostaje monitorowana na bieżąco. Więcej odpowiedzi mają przynieść kolejne już dużo trudniejsze spotkania od tych ostatnich: niedzielny wyjazd do Vigo, a po przerwie na kadry starcia z Eibarem, Romą i Valencią.
Solari na razie zrobił najważniejsze, czyli zatrzymał krwotok po erze Lopeteguiego, który zagrażał już wręcz całemu projektowi na ten sezon. Szkoleniowiec wygrał mecz w La Lidze oraz uspokoił sytuację w Lidze Mistrzów. Teraz jego głównym celem ma być pościg za Barceloną w rozgrywkach krajowych. Królewscy nie wykluczają jednak żadnego scenariusza i cały czas pracują nad potencjalnym pozyskaniem innego trenera. Los Blancos robią to także dlatego, że powtórzenie sukcesu na miarę tego z Zidane'em byłoby już wręcz paranormalne.
Poza wygranymi w lidze oraz domknięciem awansów w Pucharze Króla i Lidze Mistrzów zespół do Świąt ma jeszcze jeden wielki cel, jakim jest obrona klubowego mistrzostwa świata. To bardzo ważny turniej dla Realu Madryt szczególnie po sierpniowej porażce w starciu o Superpuchar Europy. Potknięcie w Abu Zabi niewątpliwie zachwiałoby pozycją Solariego.
Do pozostania Argentyńczyka w ekipie na dłużej przyczynili się także zawodnicy, którzy w ostatnim okresie mocno chwalili trenera i byli otwarci na jego pozostanie. Najmocniej wypowiedział się Benzema, który stwierdził wprost, że Solari powinien zostać z drużyną do końca sezonu. Na razie wygląda na to, że Argentyńczyk zbudował sobie kredyt zaufania do Bożego Narodzenia. Po powrocie z klubowego mundialu nastąpi tradycyjna przerwa świąteczna, która pozwoli na kolejną ocenę postawy ekipy oraz samego szkoleniowca.
MARCA: Solari zostaje przynajmniej do Świąt
Argentyńczyk zbudował sobie kredytu zaufania
REKLAMA
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się