Sergio Reguilón zdał test. W trudnym momencie, gdy drużyna miała za sobą pięć ligowych meczów z rzędu bez zwycięstwa, wybiegł w sobotę w pierwszym składzie na Real Valladolid i pokazał się z bardzo dobrej strony. Klub już od dłuższego czasu poszukuje zmiennika dla Marcelo i na przestrzeni ostatnich lat wydał w tym celu w sumie 60 milionów euro – po 30 milionów na Fábio Coentrão i na Theo Hernándeza. Jak się okazuje, rozwiązanie cały czas było pod nosem – w szkółce.
Reguilón, który 16 grudnia skończy 22 lata, przeszedł przez wszystkie kategorie wiekowe Królewskich. Jednak dopiero w tym sezonie zaczął otrzymywać regularne szanse na grę w pierwszym zespole. Zadebiutował w meczu Ligi Mistrzów z CSKA Moskwa jeszcze pod skrzydłami Julena Lopeteguiego. Teraz po przejęciu drużyny przez Santiago Solariego zaufanie względem wychowanka wciąż jest duże – najpierw zagrał w pucharowym meczu z Melillą, a teraz otrzymał swoją szansę w La Lidze.
95% celności podań
Hiszpański zawodnik zaprezentował w swoim oficjalnym debiucie na Santiago Bernabéu, że jest obrońcą, który nie tylko umiejętnie włącza się w akcje ofensywne, ale również pamięta o tym, że jego najważniejszym obowiązkiem jest obrona. W meczu z Valladolidem zanotował dziewięć wrzutek, osiem odbiorów i spośród wszystkich zawodników pierwszej jedenastki popisał się największą celnością podań – 95%. Mecz kompletny.
Reguilón zdaje testy, które oblewali Coentrão i Theo
Wychowanek idealnym zmiennikiem dla Marcelo?
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się