Sergio Reguilón pojawił się w strefie mieszanej po meczu z Realem Valladolid. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi obrońcy Realu Madryt z tego spotkania z dziennikarzami.
– To zwycięstwo doda nam dużo pewności siebie. Potrzebowaliśmy tego i zobaczycie, że teraz zaczniemy wygrywać. Mówię to, chociaż potknięcie w najbliższych tygodniach sprawi, że mnie zabijecie.
– Uważam, że zachowaliśmy cierpliwość, potrafiliśmy wytrzymać ten mecz, a akcja Vinícius, gdzie miał trochę szczęścia, otworzyła spotkanie. Zdobyliśmy trzy punkty i to jest najważniejsze. Wygraliśmy i do domu, tyle.
– Dla mnie to szczególnie ważna wygrana, bo w moim debiucie w Lidze Mistrzów przegraliśmy, co było dla mnie takim kopniakiem w dupę, przepraszam za wyrażenie. Chciałem zwycięstwa ze mną na murawie, a że jestem naturalny, to świętowałem je jak każdy kibic.
– Okazje i poprzeczki rywala? My obijaliśmy słupki w Moskwie, dzisiaj robili to nasi rywale. To jest futbol i właśnie te szczegóły tworzą różnicę.
– Solari dobrze zna Real Madryt, to były piłkarz z wysokiego poziomu i wie, jak zarządzać szatnią. Poza tym ma świetne zamysły taktyczne. Ja doskonale wiem, czego trener ode mnie chce i to mi wystarczy, pozostaje tylko grać. Solari na dłużej? To nie jest pytanie do mnie.
– Vinícius ma 18 lat i jak to się mówi, to jeszcze dzieciak. Ma jednak dużą pewność siebie i wielkie warunki. Może nam wiele dać jak każdy z 24 członków naszej ekipy.
– Starcie z Ramosem? W futbolu często dochodzi do sytuacji, gdy skacze nam puls, ale takie historie pozostają anegdotami. Sergio mnie przeprosił i mamy bardzo dobre stosunki. Na końcu śmialiśmy się z tego i to już za nami, co mogliście zobaczyć dzisiaj. To mój kapitan i wszystko jest w porządku. Jestem z nim do śmierci.
Reguilón: Ramos mnie przeprosił i ta sprawa jest już za nami
Wypowiedzi obrońcy ze strefy mieszanej
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się