Gianluigi Buffon udzielił wywiadu włoskiemu Sky Sports. W nim wypowiedział się między innymi na temat kwietniowego rewanżu ćwierćfinałów Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Przypomnijmy, że Włoch wyleciał z boiska za obrażanie sędziego, który podyktował rzut karny dla Los Blancos, a następnie został zawieszony na trzy kolejune spotkania Champions League także za swoje wypowiedzi w strefie mieszanej.
– Cierpiałem przez te trzy kolejki zawieszenia, bo nie mogłem być na boisku. Gdybym był sędzią Oliverem i spotkał dzisiaj Buffona, zażartowałbym. To najlepszy sposób na zburzenie muru i stworzenie empatii.
– Po meczu może było tego za dużo, ale chcę podkreślić, że na boisku, gdy oceniamy zachowanie osoby, uważam, że zachowywałem się sportowo. Dostałem czerwoną kartkę i do dzisiaj pytam się za co ona była… Jednak co do późniejszych słów, zasłużyłem na to zawieszenie.
– Słowa o śmietniku zamiast serca? Wzięły się z mojej żarliwej wyobraźni… Nie wiedziałem wtedy, co mam mówić. Ze zdenerwowania stałem się swoim najgorszym diabłem i wyszedł ze mnie Buffon z rodzinnej Carrary.
Buffon: Do dzisiaj pytam się, za co dostałem czerwoną kartkę
Włoch wspomina rewanżowe starcie z Realem Madryt
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się