Liczby, które pogrążają Julena Lopeteguiego, to nie tylko wynik wczorajszego meczu na Camp Nou. Ogólna postawa Realu Madryt w tym sezonie ligowym jest zatrważająca, a takiej passy, przez jaką przez ostatnie tygodnie przechodzą piłkarze Królewskich, nie pamiętają najstarsi madridistas. Dziewiąte miejsce w tabeli, tylko jeden zdobyty punkt na piętnaście możliwych i na ten moment strata siedmiu oczek do lidera z Barcelony, który wydaje się już znikać za horyzontem.
Real Madryt notuje obecnie swoją najgorszą passę od 2009 roku. Pięć ligowych meczów z rzędu bez zwycięstwa – po raz ostatni taki przypadek miał miejsce właśnie na koniec sezonu 2008/09, gdy drużyna prowadzona przez Juande Ramosa po klęsce z Barceloną 2:6 poddała się i zanotowała pięć porażek w pięciu ostatnich kolejkach.
Nie będzie to jednak jedyna rekordowo negatywna statystyka, jaką pozostawił po sobie Lopetegui. Osiem godzin bez zdobytej bramki już przeszło do historii klubu. Ponadto po raz czwarty w swojej historii Real Madryt zajmuje po dziesięciu kolejkach miejsce poza pierwszą ósemką w tabeli – wcześniej taka sytuacja miała miejsce w sezonach 1942/43, 1999/2000 i 2001/02. To również czwarty przypadek w historii, gdy Królewscy po dziesięciu kolejkach nie mogą się pochwalić korzystnym bilansem bramkowym – czternaście zdobytych i czternaście straconych bramek.
Jednak najbardziej przerażająca statystyka dotyczy obrazu ligowej tabeli, gdybyśmy pod uwagę wzięli tylko pięć ostatnich kolejek. Otóż Real Madryt ma za sobą w La Lidze cztery porażki i jeden remis, co dawałoby mu jeden punkt i… ostatnie miejsce w tabeli. Jedno oczko miałaby również Huesca, ale wygrywałaby z Królewskimi pod względem bilansu bramkowego.
Liczby, które pogrążyły Lopeteguiego
1 punkt na 15 możliwych
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się