Luka Modrić rozegra w niedzielę swój szesnasty mecz przeciwko Barcelonie. Najbliższe El Clásico będzie jednak różniło się od poprzednich. Chorwat jest laureatem nagrody The Best dla najlepszego piłkarza i jednym z faworytów w wyścigu o Złotą Piłkę za ten rok. Głosowanie w tym plebiscycie dobiega końca 9 listopada. Konfrontacja na Camp Nou jest więc ostatnim wielkim meczecm, którym Modrić może sobie zyskać jeszcze głosy. Po świetnym mundialu, gdzie Lukę wybrano najlepszym graczem, jasnym wydawało się, że to on będzie najgroźniejszym kandydatem do zdetronizowania Cristiano Ronaldo. Przypuszczenia te potwierdziły się 24 września na gali w Londynie.
Tym niemniej, słaby początek sezonu nieco obniżył notowania Modricia, a na horyzoncie coraz wyraźniej zarysowuje się sylwetka Antoine'a Griezmanna. Sam Lukita przyznał zresztą publicznie, że mundial mocno go wyczerpał. Chorwacka federacja zwolniła go więc z uczestnictwa w sparingu przeciwko Jordanii, by zawodnik wreszcie mógł złapać chwilę oddechu i wcześniej stawić się w Madrycie.
Zbliżający się Klasyk jest zatem ostatnią szansą, by na nowo umocnić swoją pozycję. Potem zostaną już bowiem tylko dwa mecze o zdecydowanie mniejszej randze. Zakładając, że Julen Lopetegui da mu odpocząć w spotkaniu Pucharu Króla, Chorwat będzie mógł wystąpić w konfrontacjach z Realem Valladolid i Viktorią Pilzno. Warto jednak zaznaczyć, że Camp Nou z pewnością nie jest najlepiej wspominanym przez Modricia obiektem. Udało mu się tam wygrać zaledwie jedno z pięciu starć, 2 kwietnia 2016 roku. Real zwyciezył wówczas 2:1 w 31. kolejce La Ligi. Luka przebywał na murawie od pierwszej do ostatniej minuty, a gole strzelali Piqué, Benzema i Cristiano.
Ostatnia szansa, by przechylić szalę na swoją korzyść
Modrić wciąż walczy o Złotą Piłkę
REKLAMA
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się