We wczorajszym meczu z Viktorią Pilzno oficjalny debiut w koszulce Realu Madryt zaliczył Federico Valverde. 20-latek pojawił się na placu gry w 54. minucie zmieniając Isco. Po spotkaniu Urugwajczyk podzielił się wrażeniami ze swojego pierwszego występu na Santiago Bernabéu w rozmowie z klubową telewizją.
– Jestem szczęśliwy z debiutu. Sięgnęliśmy po zwycięstwo, co było najważniejsze. Wejść i brać udział przy akcji bramkowej to też jest plus. Przede wszystkim dziękuję kolegom z zespołu, którzy na co dzień mnie wspierają, oraz sztabowi szkoleniowemu za to, że mogę tu być.
– Bramka Marcelo? To wielki gol. Trener prosi nas, abyśmy wykonywali pressing po stracie i tym razem się udało. Zagraliśmy na ścianę z Marcelo, a on wykończył to jak crack.
– Wygraliśmy przeciwko rywalowi, który również lubi grać w piłkę i ma swoje mocne strony, dlatego czasami nie wszystko wychodzi perfekcyjnie. Míster powiedział mi, żebym cieszył się tym momentem i prosił mnie, abym pomógł drużynie w defensywie i podłączał się do ataku, żebyśmy mieli tam jednego zawodnika więcej. Działo się wiele rzeczy, ale starałem się cieszyć grą, na chwilę zamknąłem oczy, by wsłuchać się ludzi i to jest coś pięknego – słuchać kibiców, którzy wspierają Real Madryt.
– Czasami nie wygrywasz 4:0, ale najważniejsze jest zdobycie trzech punktów przed nadejściem najpiękniejszego meczu. W najbliższą niedzielę czeka nas niezwykle trudne spotkanie, El Clásico, w którym każdy chce grać. Musimy je wygrać.
– Trener nam pomaga i doradza, a my wspieramy jego decyzje. Jesteśmy zjednoczeni i jeśli wyniki nie są najlepsze, to jest to również zasługa jakości przeciwnika. Mam nadzieję, że uraz Marcelo nie okaże się poważny, ponieważ potrzebujemy go.
Fede Valverde: Zamknąłem oczy i słuchałem Bernabéu
Urugwajczyk po debiucie w Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się