Po dwóch kolejkach Euroligi Real Madryt ma na koncie dwa zwycięstwa. Znakomity początek, jednak droga do pokonania jest jeszcze bardzo długa. W trzeciej serii gier do stolicy Hiszpanii przyleci Baskonia. Królewscy nie mieli zbyt dużo czasu na przygotowanie się do tego spotkania, ponieważ wrócili z Mediolanu wczoraj o trzeciej w nocy. Jeden trening musiał im wystarczyć. Baskowie mieli kilka godzin więcej na odpoczynek, bo przedwczoraj grali przed własną publicznością. Różnica jest jednak minimalna i nie powinna odegrać większej roli w dzisiejszym meczu.
Baskonia rozpoczęła obecny sezon Euroligi od cennego zwycięstwa w Kownie z Žalgirisem. W drugiej kolejce poległa w starciu z Olympiakosem, chociaż potrafiła stawić Grekom czoła niemal do samego końca. Do tego kilka dni temu Baskowie zaliczyli spektakularny mecz w Lidze Endesa, rozbijając Fuenlabradę 110:60. W tym sezonie Królewscy mieli już okazję sprawdzić się w rywalizacji z Baskonią. Obie drużyny wpadły na siebie w finale Superpucharu. Tam lepszy okazał się Real Madryt, wygrywając 80:73.
Mecz z Olimpią Milano z jednej strony pokazał charakter drużyny. Królewscy, mimo piętnastu punktów straty, potrafili się podnieść, odrobić straty i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jednak ujawnił również, że można im zaszkodzić, jeśli tylko zagra się z odpowiednią intensywnością. Baskonia z tego właśnie jest znana, a do tego również może liczyć na szeroką kadrę. Real Madryt ma na razie komplet zwycięstw na koncie, ale poprzeczka znowu jest zawieszona bardzo wysoko. O zwycięstwo łatwo nie będzie, za to emocje są gwarantowane. Blancos oczywiście są faworytami, lecz wszystko może się wydarzyć. Baskonia już w poprzednim sezonie udowadniała, że potrafi wygrać przed madrycką publicznością.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:00. Żadna polska telewizja nie będzie transmitowała tego spotkania.
Pora na Baskonię
Trzecia kolejka Euroligi
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się