REKLAMA
REKLAMA

Kiepski Superklasyk, zwycięstwo Brazylii w ostatniej minucie

Canarinhos lepsi w Arabii Saudyjskiej
REKLAMA
REKLAMA

Na stadionie King Abdullah w Arabii Saudyjskiej Brazylia grała z Argentyną. Spotkanie określane jako południowoamerykański klasyk zawiodło. W Dżuddzie padł tylko jeden gol, ale celnych uderzeń było jak na lekarstwo. Pełne spotkanie rozegrał pomocnik Realu Madryt, Casemiro.

Jako pierwsi dobrą okazję stworzyli Argentyńczycy. Błąd popełnił Casemiro, który nie zdołał opanować piłki, a chwilę później skierować ją do bramki Alissona próbował Giovani Lo Celso. Futbolówka przeleciała jednak obok bramki. Zawodnik Królewskich próbował nadrobić w ofensywie i posłał kilka niezłych piłek do ofensywy, ale gracze przednich formacji zawodzili. W pierwszej części meczu Canarinhos byli nieco aktywniejsi, ale nie potrafili tego udowodnić i zdobyć bramki. Przed przerwą oglądaliśmy tylko jedno celne uderzenie.

Niezbyt ciekawie było też po krótkiej wizycie piłkarzy w szatni. Selekcjoner Albicelestes przeprowadził kilka zmian, ale gra obu drużyn nie ulegała poprawie. Argentyna nieco częściej dochodziła do głosu, ale bramek wciąż nie było. Gdy kibice na trybunach czekali na rzuty karne (takie rozwiązanie w przypadku remisu ustalono przed meczem), Neymar podszedł do rzutu rożnego i dośrodkował wprost na głowę João Mirandy. Obrońca Interu z bliska pokonał Sergio Romero i zapewnił zwycięstwo swojej reprezentacji.

Casemiro rozegrał cały mecz i grał w kratkę. O dziwo nie najgorzej wychodziły mu zagrania do przodu, kilka razy wyglądał dość niepewnie w odbiorze. Ostatecznie Brazylia poradziła sobie z Argentyną i wygrała Superclásico de las Américas. Mecz jednak zawiódł oczekiwania kibiców i zamiast wielkiego futbolu oglądaliśmy dość mizerne spotkanie i zaledwie jedno trafienie.

Brazylia – Argentyna 1:0 (0:0)
1:0 Miranda 90'+3' (asysta: Neymar)

Brazylia: Alisson; Danilo (53' Fabinho), Marquinhos, Miranda, Filipe Luís; Casemiro, Arthur, Coutinho; Neymar, Firmino, Gabriel Jesús (65' Richarlison).
Argentyna: Romero; Saravia, Otamendi, Pezzella, Tagliafico (81' Acuńa); Paredes, Battaglia, Lo Celso (73' Salvio); Dybala (58' Martínez), Icardi (88' Simeone), Correa (67' Pereyra).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA