„Klauzula strachu” wraca na scenę. Borja Mayoral w najbliższy weekend nie będzie mógł wystąpić na Santiago Bernabéu ze względu na fakt, iż Królewscy zastrzegają sobie, że wypożyczeni zawodnicy nie mogą grać przeciwko macierzystemu klubowi. Oczywiście jest możliwość, że napastnik zagra z Los Blancos, ale wtedy Levante musiałoby zapłacić za to określoną kwotę.
„Jeśli nie przyszedłby Mayoral, nie przyszedłby nikt”, mówił dyrektor sportowy ekipy z Walencji na prezentacji Hiszpana. Jednak pomimo tych deklaracji wychowanek Realu Madryt nie może przebić się do pierwszego składu i do tej pory ma na koncie zaledwie 200 minut w koszulce Levante, a przecież właśnie w poszukiwaniu czasu gry udał się na wypożyczenie.
Jego przyjście do drużyny ze Ciutat de Valencia się opóźniało, a dodatkowo przerwa na reprezentacje sprawiła, że do właściwych treningów w Levante dołączył dopiero przed 4. kolejką. Wtedy to zadebiutował po wejściu z ławki przeciwko Espanyolowi. Paco López postanowił dać mu szansę w wyjściowym składzie w dwóch najbardziej dotkliwych porażkach – u siebie z Sevillą i z Realem Valladolid na wyjeździe. Do gry wrócił jednak José Morales i szkoleniowiec Levante znów postawił na stare ustawienie z jednym napastnikiem, więc Borja stracił znów miejsce w pierwszej jedenastce. W nadchodzący weekend swojej sytuacji z pewnością nie poprawi.
Mayoral nie zagra na Bernabéu
Hiszpana obowiązuje „klauzula strachu”
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.