Francuz udzielił wywiadu dla Radia MonteCarlo. Przyznał, że latem Real Madryt starał się go sprowadzić. Królewscy rozważali możliwość wpłacenia klauzuli, która wynosiła 80 milionów euro. Podobnie wcześniej postąpili z bratem Lucasa – Theo – wpłacając Rojiblancos 30 milionów. Jednak tym razem sytuacja była inna. Lucas nie chciał nawet słyszeć o propozycji od rywala zza miedzy.
22-latek może występować zarówno na środku defensywy, jak i na lewej obronie. To właśnie grając na boku obrony, sięgnął po mistrzostwo świata i zdobył Ligę Europy. „Nawet za bardzo nie wysłuchałem oferty, byłem w 100 procentach skoncentrowany na moim klubie, z którym niedawno przedłużyłem kontrakt. Mój agent trochę mi o tym mówił. Kiedy powiedział, że pojawiła się możliwość przenosin do Realu Madryt, odpowiedziałem, że nie mogę tego zrobić. Atlético jest moim klubem, drużyną, która dała mi wszystko. Jestem szczerą osobą i nie mogłem odejść do Realu Madryt. Mam nadzieję, że zostanę tutaj na długi czas, jednak w futbolu wszystko dzieje się bardzo szybko i jeśli pojawi się oferta nie do odrzucenia…”.
Lucas jest kluczowym zawodnikiem dla Simeone. Dzięki temu stał się również ważnym elementem reprezentacji Francji. W obecnym sezonie obrońca wystąpił w siedmiu oficjalnych meczach w klubie, spędzając na boisku 621 minut. Jego rozwój sprawił, że jest jedną z wielkich nadziei wśród defensorów.
Lucas Hernández przyznał, że miał ofertę z Realu Madryt
Obrońca Atlético nie chciał podążyć śladami brata
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się