319 minut – tyle upłynęło od momentu, w którym Real Madryt zdobył swoją ostatnią bramkę. Nikt nie ma wątpliwości, że Królewscy mają poważny problem, jeśli chodzi o strzelanie goli, a bezbramkowa passa stała się już tak okazała, że można ją porównywać do tych najdłuższych w całej historii klubu. Na ten moment ekipa Julena Lopeteguiego notuje siódmą najdłuższą posuchę, jeśli chodzi o zdobycz bramkową. Poniżej przedstawiamy te najdłuższe.
496 minut bez bramki w sezonie 1984/85
Absolutny rekord w historii Realu Madryt padł w sezonie 1984/85 z Luisem Molownym na ławce trenerskiej. Drużyna z takimi napastnikami jak Carlos Santillana, Jorge Valdano czy młodziutki Emilio Butragueńo podchodziła do końcówki sezonu ligowego już bez jakichkolwiek szans na końcowy triumf – Królewscy zanotowali wówczas pięć meczów z rzędu bez zdobytej bramki. Posucha skończyła się w rewanżowym półfinałowym starciu z Interem Mediolan w Pucharze UEFA.
409 minut w sezonie 2005/06
Jeden z tych sezonów, w których Real Madryt decydował się na zmianę trenera w trakcie rozgrywek. Wówczas z klubu zwolniony został Vanderlei Luxemburgo, a zastąpił go López Caro. Pod jego skrzydłami drużyna zanotowała bezbramkową passę trwającą 409 minut. Trzy bezbramkowe remisy z rzędu – dwa w La Lidze z Valencią i Betisem oraz jeden w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Arsenalem. Ronaldo, Robinho, Júlio Baptista, Zinédine Zidane, Raúl i spółka w żadnym z tych meczów nie potrafili pokonać bramkarza rywala.
390 minut w sezonie 1975/76
Posucha strzelecka nawiedziła Królewskich również w latach 70. Trenerem był wówczas Miljan Miljanić, a przez nieskuteczność pod bramką rywala jego podopieczni odpadli z rozgrywek europejskich po starciu z Bayernem Monachium. Po pojedynku z Bawarczykami przyszły jeszcze dwa ligowe spotkania bez bramki.
387 minut w sezonie 1981/82
Drużyna Vujadina Boškova zanotowała aż cztery mecze z rzędu bez zdobytej bramki – dwa w La Lidze, jeden w Copa del Rey i jeden w Pucharze UEFA. Passa ta doprowadziła do tego, że Real Madryt odpadł z wyścigu o mistrzostwo kraju, został wyeliminowany z europejskich rozgrywek i był o krok od odpadnięcia z krajowego pucharu (porażka w pierwszym meczu przed rewanżem). W tamtym czasie za strzelanie goli odpowiadali Santillana, Juanito, Uli Stielike czy Francisco Pineda.
374 minuty w sezonie 1983/84
Kryzys trwający 374 minut przerwał w końcu Butragueńo w meczu w Kadyksie. Ekipa Alfredo Di Stéfano była wówczas druga w tabeli i zanotowała trzy bezbramkowe mecze – w La Lidze z Valencią i Realem Sociedad oraz w Copa del Rey z Barceloną B. Następnie przyszło ligowe starcie z Cádizem, który prowadził już z Królewskimi 2:0. Jednak w 60. minucie kontaktową bramkę zdobył właśnie el Buitre, który wówczas debiutował w ligowym spotkaniu w barwach Realu Madryt.
363 minuty w sezonie 2002/03
Drużyna Vicente del Bosque najdłuższą bezbramkową passę zanotowała w sezonie 2002/03. Wówczas Królewscy bezbramkowo zremisowali dwa ligowe mecze (z Realem Sociedad i z Barceloną na Camp Nou), a następnie przegrali w Mediolanie z Milanem w ramach drugiej fazy grupowej Ligi Mistrzów.
325 minut w sezonie 2006/07
Jak do tej pory ostatnia najdłuższa posucha. Trenerem był wówczas Fabio Capello, a do dyspozycji miał takich napastników jak Ruud van Nistelrooy, José Antonio Reyes, Raúl, Robinho czy Antonio Cassano. Trzy mecze z rzędu bez ani jednej bramki – klęska z Recreativo Huelva na Santiago Bernabéu 0:3, następnie porażka z Deportivo La Coruńa na przeklętym wówczas Riazor i na koniec bezbramkowy remis z Betisem w ramach Copa del Rey. Drużyna Lopeteguiego jest o krok od pobicia tego wyniku – wystarczy, że w sobotę w meczu z Deportivo Alavés nie zdobędzie bramki przed 6. minutą.
Najdłuższe bezbramkowe passy
Lopetegui zapisuje się w historii klubu
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się