REKLAMA
REKLAMA

Wywiad z Pablo Garcią

Wywiad udzielony po wtorkowym, porannym treningu w Austrii
REKLAMA
REKLAMA

Urugwajski pomocnik po pierwszym miesiącu w Madrycie jest doskonale zintegrowany z resztą grupy. Walczy o miejsce w podstawowej jedenastce i każdego dnia ciężko na to pracuje. – Pracujemy dobrze przez cały sezon – powiedział na konferencji prasowej zwołanej po porannym treningu.

W ostatnich dniach bardziej się pocisz, szczególnie dzisiaj.
Ciężko trenujemy, lecz jesteśmy świadomi, że jest to dla naszego dobra, ponieważ sezon jest długi i praca, którą tu wykonujemy jest bardzo ważna.

Po tournee zaczyna się praca.
Tak, tu zaczynają się przedsezonowe przygotowania i jedynymi rzeczami, które mamy tu robić to jeść, trenować i odpoczywać. Jest to dobre dla sportowca.

Jak trening na piasku?
Na piasku wykonujemy bardzo dobrą pracę. Po dzisiejszych seriach myślałem, że z tym piaskiem to żart, ale jest to dobre dla nas wszystkich. W Urugwaju również często stosuje się ten typ treningu w celu wzmocnienia mięśni. Rano jest ciężej, lecz wieczorami mamy kontakt z piłką.

Czy dotarły do szatni deklaracje Zidane’a dotyczące jego powrotu do kadry?
Dla każdego piłkarza reprezentacja jest najważniejszą rzeczą i jeżeli zdecydował wrócić to cieszę się razem z nim, ponieważ jest to fenomen.

Czego oczekujesz po niedzielnym spotkaniu na Węgrzech?
Nie wiem czy zagram, ponieważ o tym decyduje trener, jednakże osobiście cieszę się, że tam zagramy, gdyż jest tam wielu dobrych piłkarzy i poza tym mecz ten przysłuży się drużynie.

Znasz ligę hiszpańską. Która drużyna wydaje Ci się lepsza?
Nie oglądam się na innych. Staram się skupić na własnej drużynie i myśleć o tym gdzie jestem i o niczym innym.

Jest trudniej czy łatwiej grać w Realu Madryt?
Wszystko będzie jasne podczas rozgrywek ligi. Zawsze staram się być optymistą i z nadzieją spoglądać w przyszłość

Czy uważasz, że drużyna powinna zostać jeszcze wzmocniona w defensywie?
Nie. Trener o tym zdecyduje. Gdyby to zależało ode mnie, to sprowadziłbym czterech czy pięciu Urugwajczyków. Jestem tutaj, by pracować.

Jak urugwajska prasa odniosła się do Twojego transferu do Realu Madryt?
Dużo oczekuje i jest bardzo zadowolona, ponieważ przez wiele lat w Realu Madryt nie grał żaden Urugwajczyk. Są tam miliony ludzi, którzy są zależni od wszystkiego co robimy.

Czy czujesz się potrzebny tej drużynie?
Jeżeli mnie sprowadzili, to coś w tym musi być. (...)

Czy stosujesz się do rad specjalisty od żywienia?
Urugwajczycy z dobrą pieczenią i szklanką wina zawsze dobrze biegali. Wszyscy ludzie tutaj pomagają nam i robią wszystko, aby podnieść naszą wydajność.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA