REKLAMA
REKLAMA

Marcelo: Łydka trochę mnie boli, porażka dużo bardziej

Wypowiedzi drugiego kapitana ze strefy mieszanej
REKLAMA
REKLAMA

Marcelo po meczu z Sevillą pojawił się w strefie mieszanej. Przedstawiamy wypowiedzi drugiego kapitana Realu Madryt dla dziennikarzy radiowych i telewizyjnych.

– Poczułem ból w prawej łydce. Zobaczymy jutro. Trochę mnie boli, ale dużo bardziej boli mnie porażka. Derby? Zobaczymy, co będzie po obudzeniu się. Czy to naderwanie? Nie wiem, trzeba zaczekać. Jesteśmy dopiero godzinę po meczu. Na razie mnie boli, ale zobaczymy w jakim będę stanie po obudzeniu się.

– Oczywiście pierwsza połowa była bardzo zła. Sevilla była lepsza, przyznajemy to. Graliśmy źle. Próbowaliśmy w końcówce coś wykreować, ale trudno odrobić straty. Wierzyliśmy, ale futbol jest właśnie taki. W drugiej połowie udawało się lepiej grać piłką, ale ranili nas kontrami. Musimy zobaczyć, w czym zawiedliśmy, by tego nie powtórzyć.

– Sevilla nas nie zaskoczyła, bo wiedzieliśmy, że są bardzo mocni. Zabrakło nam czegoś, by móc się z nimi dzisiaj mierzyć. Trzeba przyznać, że byli lepsi w pierwszej połowie. Może gdyby w drugiej części wpadł gol, coś mogło się zmienić, ale nie udało się.

– Tylko punkt w Sewilli i Bilbao? Gdy nie zdobywasz trzech punktów, to zawsze jest martwiące. To jednak niczego nie mówi. Zawsze chcemy wygrywać, nie ma żadnej różnicy między meczami.

– Wpływ gali? Nie… To nie ma nic wspólnego z meczem. Jeśli wracasz do domu i śpisz od 7 rano do 15 po południu, masz taki sam sen. Moim zdaniem łączycie sprawy, które nie mają ze sobą nic wspólnego.

– Odczucia w szatni? Gdy przegrywasz, zawsze jest tak samo. Przegrywasz jednym golem czy trzema, tracisz 3 punkty, które mogą być decydujące w lidze. Postaramy się naprawić dzisiejsze błędy. Mamy mało czasu, ale od razu trzeba to naprawić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (31)

REKLAMA