Rok temu debiutująca Girona po dobrym starcie La Ligi zamknęła swoją prezentację wśród najlepszych domowym zwycięstwem nad Realem Madryt. Jedenaście miesięcy później Pablo Machín jest już trenerem Sevilli i znowu na początku rozgrywek zmierzy się u siebie z Królewskimi. MARCA przekazuje, że Hiszpan może skorzystać z tego samego pomysłu na pokonanie Los Blancos, który przedstawił rok temu.
Ze starcia z końcówki października ubiegłego roku kibice zapamiętali zapewne nieustanne naciski na bocznych obrońców Realu Madryt, Achrafa i Marcelo. Szczególnie skupiono się na flance Brazylijczyka, gdzie Maffeo i Portu próbowali wykorzystać słabsze zabezpieczenie tej strony i defensywne słabości Brazylijczyka. Dzisiaj Machín ma spróbować postawić właśnie na atak swoją prawą stroną i walkę o przejęcia środka pola.
Możliwe jest w dużej części powtórzenie składu, który rozgromił w weekend na wyjeździe Levante. Być może do jedenastki, która gra w systemie z trójką obrońców, kosztem jednego z napastników wskoczy Arana, by wzmocnić lewą flankę. W rozegraniu Roque Mesa może wspomóc Banegę, wysyłając Franco Vázqueza trochę wyżej z celem pomocy Navasowi. Machín ma kilka opcji, ale określoną podstawę planu: doprowadzać do wykańczania akcji na flance Marcelo.
Machín znowu chce zaatakować Marcelo
Sevilla spróbuje wykorzystać słabości Brazylijczyka
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się