Real Madryt poradził sobie z Romą i wygrał 3:0. Królewscy zostali liderem grupy G. W drugiej wczorajszej potyczce Viktoria Pilzno podejmowała CSKA Moskwa. Gospodarze bardzo dobrze weszli w mecz, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Jednym z bohaterów Viktorii był Michael Krmenčík. 25-latek otworzył wynik spotkania, a na jeszcze większe brawa zasługuje jego drugie trafienie. Wykorzystał dośrodkowanie Limberský'ego i ładnym uderzeniem pokonał Akinfiejewa. Mecz był dość wyrównany, ale w pierwszej połowie skuteczniejsi byli gospodarze. Po przerwie CSKA wzięło się do roboty i tuż po rozpoczęciu drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Czałow. Gospodarze niemal nie istnieli w ofensywie, a drugi gol dla moskwian wisiał w powietrzu. Skierowali piłkę do bramki, ale arbiter dostrzegł faul Fernandesa.
W doliczonym czasie gry Kovařík dopuścił się faulu w swoim polu karnym, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Z wapna nie pomylił się Vlašić, który ustalił wynik spotkania. Żadna z drużyn dziś nie zachwyciła. Gospodarze mogą czuć niesmak, zwłaszcza patrząc na rezultat do przerwy. Ostatecznie remis jest jednak sprawiedliwym rezultatem. Wydaje się, że faworytem do zajęcia drugiego miejsca pozostaje AS Roma.
Viktoria Pilzno − CSKA Moskwa 2:2 (2:0)
1:0 Krmenčík 29' (asysta: Řezník)
2:0 Krmenčík 41' (asysta: Limberský)
2:1 Czałow 49' (asysta: Vlašić)
2:2 Vlašić 90'+5' (rzut karny)
Viktoria: Kozáčik; Řezník, Pernica, Hubník, Limberský; Hořava (89' Hejda), Hrošovský; Kopic, Kolář (64' Čermák), Kovařík; Krmenčík (74' Řezníček).
CSKA: Akinfiejew; Fernandes, Becão, Czernow, Nababkin, Jefriemow (46' Achmetow); Vlašić, Dzagojew (74' Żamaletdinow); Bijol, Czałow (81' Sigurðsson).
| Miejsce | Drużyna | Mecze | Bramki | Punkty |
| 1. | Real Madryt | 1 | 3:0 | 3 |
| 2. | Viktoria Pilzno | 1 | 2:2 | 1 |
| 3. | CSKA Moskwa | 1 | 2:2 | 1 |
| 4. | AS Roma | 1 | 0:3 | 0 |
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się