Marcelo doszedł z prokuraturą do ostatecznego porozumienia w sprawie swoich oszustw podatkowych. Brazylijczyk w temacie przestępstwa podatkowego ma zaakceptować karę 4 miesięcy w zawieszeniu z powodu pierwszego wyroku oraz w sumie zapłacić państwu 753 624,90 euro. Do tego dojdą dwa wykroczenia zamknięte na drodze administracyjnej.
W sprawie obrońcy chodzi o jego działania z lat 2011-2013. W tym ostatnim roku skorzystał z usług specjalnie założonej dla niego urugwajskiej spółki, do której wyprowadził ponad milion euro z tytułu praw do wizerunku. Marcelo przyznał się od razu przed prokuratorem do wszystkich zarzucanych czynów i ostatecznie zgodził się na zwrot zaległego podatku w wysokości 490 917,70 euro oraz zapłatę odsetek z tytułu zwłoki w wysokości 66 340,12 euro. Do tego dochodzi kara w wysokości wspomnianego zapisu o 4 miesiącach więzienia oraz wynegocjowana grzywna w wysokości 196 367,08 euro. Warto przypomnieć, że w związku z tamtym zabiegiem finansowym przy rozliczaniu podatku za 2013 roku piłkarzowi wyszło, że powinien otrzymać zwrot w wysokości 10 258,34 euro.
Jeśli chodzi o rok 2011 i 2012, to zawodnik otrzymał część wypłat zapisanych na Real Madryt na konto spółki w Wielkiej Brytanii. Fiskus wycenił, że został oszukany dwa razy na nieco ponad 100 tysięcy euro. Przestępstwo podatkowe w Hiszpanii zaczyna się jednak od rocznego oszustwa na ponad 120 tysięcy euro, więc te sprawy mają zostać zamknięte na drodze administracyjnej i z tego tytułu obrońca zapłaci 150 tysięcy euro.
Porozumienie na w sumie 4 miesiące więzienia oraz nieco ponad 900 tysięcy euro ma zostać dzisiaj zatwierdzonego przez odpowiedniego sędziego w Madrycie. Zostały już złożone odpowiednie dokumenty podpisane przez gracza, jego prawnika i prokuratora. Będzie to oficjalny koniec kłopotów Marcelo w temacie podatków.
Marcelo zamknie dzisiaj sprawę swoich problemów podatkowych
Brazylijczyk przyznał się do zarzucanych mu oszustw
REKLAMA
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się