W sobotę ta akcja uciszyła Wembley. Luke Shaw zderzył się z Danim Carvajalem i bezwładnie upadł na murawę. Zawodnik Realu Madryt natychmiast podbiegł do lewego obrońcy Anglii, by sprawdzić jego stan. Przez sześć kolejnych minut przy graczu Czerwonych Diabłów byli lekarze reprezentacji Lwów Albionu.
Ostatecznie Shawowi podano tlen, zniesiono go na noszach i zawieziono do szpitala, gdzie przeszedł badanie rezonansem magnetycznym. Dlatego gdy Carvajal poszedł do szatni gospodarzy po spotkaniu, nie spotkał się z rywalem. Poprosił jednak Davida de Geę o numer telefonu do piłkarza Manchesteru United i wysłał mu wiadomość z pytaniem o jego stan zdrowia. Shaw odpowiedział, że zdaje sobie sprawę, że w starciu nie było mowy o złej intencji oraz że zderzenie wynikało z walki o piłkę.
Po meczu Luke Shaw napisał na Twitterze: „Dziękuję za wsparcie, mam się dobrze, jestem w dobrych rękach. Jestem walczakiem, więc wrócę wkrótce! ❤??”. W sprawie stanu zdrowia obrońcy krótki komunikat opublikowała także Angielska Federacja Piłkarska. Przekazała, że zawodnik odzyskał świadomość, może mówić i poruszać się bez pomocy.
Carvajal skontaktował się z Shawem
Piłkarz otrzymał numer od… De Gei
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.